01/03/2026
Wiem, że to nie będzie popularne twierdzenie, ale cieszę się że na polanie wokół domku jeszcze leży śnieg. Cieszę się, że zima wokół Mrągowa poczekała na mnie.
Początkiem stycznia zerwałam więzadło krzyżowe w kolanie. Zimę widziałam więc tylko przez okno. Kule, orteza, minimalna mobilność... A tymczasem zima jak z obrazka.
De faco dziś, 1 marca, odważyłam się pierwszy raz pochodzić po śniegu. Bardzo niepewnym krokiem, ale w najlepszym, najspokojniejszym miejscu - wokół Okna na spokój.
A zgięcie prawego kolana na ostatnim zdjęciu, to na razie maks, który osiągnęłam.
Prosta, szczera radość kiedy wystarczy słońce, chodzenie po śniegu i klucze gęsi nad głową.
Teraz też jestem gotowa na wiosnę.