14/02/2026
Jest na Polesiu takie miejsce, jakich prawie już nie ma - zniknęły z krajobrazu połknięte przez postęp pod znakiem asfaltu i ulicznych latarni. Ale tu, w lasach otuliny Poleskiego Parku Narodowego schowała się prawdziwa perełka.
Kiedy zjedziecie z szosy, opony zaszumią na piachu i wjedziecie w las, po kilku kilometrach wyłoni się niewielka, zapomniana przez pędzący świat maleńka osada leśna - kilka starych drewnianych domów, tu i tam luźno porozrzucanych wzdłuż piaszczystej drogi. Kiedyś była tu polana i tętniąca życiem wieś, dziś las przejął pałeczkę i powoli przyjmuje dawne gospodarstwa w swoje miękkie objęcia.
Czas płynie tu cicho, w rytmie pór roku i natury, spokojnie i niespiesznie. W sercu tej osady znajdziecie Białasówkę - piękny dom i siedlisko, w którym czas przucupnął na chwilę na ławeczce, odpocząć od trudu pchania świata do przodu.
W Białasówce nie znajdziecie luksusów - nie ma bani, telewizora, nie ma nawet bieżącej wody, a do toalety trzeba podreptać kilkadziesiąt metrów od domu. Nie ma ogrodzenia, a do najbliższej wsi jest kilka kilometrów przez las. No chyba, że luksusem jest dla Was wszechobecny spokój lasu, nagrzanie wody do kąpieli na kuchni kaflowej czy przyrządzenie posiłku na żywym ogniu. Albo w ciepłe dni, prysznic pod gołym niebiem z widokiem na las, a nocą gwiezdne kino nad głową, ognisko do późnej nocy i słodkie nicnierobienie w kokonie hamaka.
Nasi Goście mówią, że jest tu magicznie i dokładnie tak jak ma być. Czas ma inny wymiar i płynie według rytmu natury i codziennych małych, ale jakże kiedyś ważnych rytuałów.
W deszczowe dni możecie zanurzyć się w dźwiękach z wyjątkowej kolekcji winyli, usiąść z kubkiem herbaty na przeszklonej werandzie lub poczytać książkę przy kominku, jesienią czy zimą upiec chleb w kuchni kaflowej.
Ogromny teren jest zadbany, ale i trochę dziki, gniazdują tu dudki, puszczyki, myszołów, stałymi bywalcami są sarny, jelenie i zające. Nietrudno natknąć się też na tropy łosia, a lis lubi przycupnąć o świcie na ścieżce do wychodka.
Bliskie sąsiedztwo Poleskiego Parku Narodowego i nasze przepastne lasy zapewnią Wam długie spacery pełne przyrodniczych doznań, a latem możecie wypluskać się w okolicznych jeziorach Pojezierza Łęczyńsko - Włodawskiego.
Dom, urządzony meblami z historią i pamiątkami rodzinnymi, otula klimatem eleganckiej leśniczówki i wakacji u babci, pomieści od 4 do 6 osób i kocha zwierzęta.
Serdecznie zapraszam od kwietnia do końca grudnia, a po szczegóły zapraszam do kontaktu przez Messengera, Whatsappa (możecie też po prostu zadzwonić) lub na profil Białasówki w przypiętym poście "O miejscu oraz cennik 2026"
Pozdrawiam serdecznie i kto wie do zobaczenia,
Dominika