19/06/2025
Nie oczekiwać nic od nikogo i niczego to wyższy poziom wtajemniczenia.
Polecam ten stan
🪐💜
Igor ma we mnie oparcie.
To ja jestem jego rękami, nogami, kręgosłupem i rozkładem jazdy.
To ja ogarniam, noszę, przewijam, podnoszę, tłumaczę, znoszę i czasem nawet śpiewam, jak trzeba.
A on?
No właśnie.
On mnie nie ogarnia.
Nie zrozumie, że coś mnie boli. Nie zauważy, że mam gorszy dzień.
Mogę się przy nim wygadać, jasne.
Mogę mu powiedzieć, że mam dość. Że się boję. Że nie wiem, co będzie dalej, czy, że mnie swędzi d**a.
Ale odpowiedzi nie będzie.
Może spojrzy, może zamruga. Może nawet prychnie nosem.
Ale raczej nie dlatego, że poczuł, co mówię.
Tylko dlatego, że akurat kichnął.
I to jest najdziwniejszy rodzaj relacji -
pełna miłości, ale mimo wszystko trochę jednostronna, jeśli chodzi o wsparcie.
Bo ja dla niego jestem wszystkim,
a on dla mnie jest… no właśnie kim?
Nie przewodnikiem, nie mentorem, nie starszym bratem(to akurat moja rola), nie kumplem,
tylko kimś, kogo kocham ponad wszystko, moim młodszym bratem,
ale jednocześnie nie powiem, że mogę na niego liczyć, gdy czegoś potrzebuję.
Nie dlatego, że nie chce mi pomóc, tylko dlatego, że nie może.
Oczywiście nie mam o to do niego żalu, nie wybrał sobie losu.
I może właśnie dlatego czasem czuję się jak taki stojak do sztangi - przytrzymuję ciężar, pilnuję, żeby się nie stoczył,
ale sam nikt mnie nie podtrzyma, jeśli zacznę się uginać, dlatego ugiąć się nie mogę. Nauczyłem się być oparciem i żyć tak, abym ja tego oparcia jednak nie potrzebował, choć nie zawsze wychodzi. Jesteśmy tylko ludźmi.
Śmieszne, bo kiedy leżę przygnieciony pod ciężarem,
Igor obok siedzi totalnie niewzruszony, jakby chciał powiedzieć:
„Nalożyłeś sobie ciężary, bracie, to teraz wyciskaj.”
Zero dramy. Zero litości.
I może właśnie tego powinienem się od niego nauczyć.
Nie brać wszystkiego tak do siebie.
Nie oczekiwać zrozumienia, tylko robić swoje.
Nie liczyć na oklaski, tylko cieszyć się z tego, że daję radę, mimo że czasem leżę jak placek.
Igor ma we mnie oparcie.
A ja w nim…
mam ciszę.
Czasem kojącą, czasem wkurzającą.
Ale zawsze prawdziwą.
__________
Jeśli lubisz to co tworzę, możesz postawić mi wirtualną kawkę z linku w komentarzu lub opisie profilu. Dziękuję☕️❤️