09/10/2026
Restauracja inna niż wszystkie, czyli miejsce, które pamięta się przez dekady! 🦜✨
Czy zdarzyło Wam się kiedyś wejść do restauracji i poczuć się jak... Alicja w Krainie Czarów? Mnie to spotkało w Chorwacji!
Pierwszy raz odwiedziłem restaurację Santa Maria w Vodicach prawdopodobnie w 2002 roku (dokładnej daty już nie pamiętam, ale te emocje zostają na zawsze). Już na samym progu przywitały nas dwie wielkie papugi ary – niebieska i czerwona. A dalej? Dalej było już tylko bardziej magicznie i osobliwie!
Wnętrze z każdym krokiem zaskakiwało i fascynowało coraz bardziej. Zanim w ogóle usiadłem przy stoliku, musiałem obejść każdy kąt. Oto co tam zastałem:
🥜 „Dywan” z łupin – cała podłoga była pokryta łupinami fistaszków, które goście po prostu rzucali pod nogi podczas jedzenia.
🐓 Dumny lokator – po sali spacerował prawdziwy, wielki kogut, który przeglądał się w lustrach i puszył niczym paw!
📸 Ściana sławy – pomiędzy pysznym obiadem a deserem podziwiałem zdjęcia i autografy sławnych ludzi z całego świata, którzy również dali się porwać temu miejscu.
Nie ukrywam, że atmosfera była tak niesamowita, że... do dziś nie pamiętam, co dokładnie wtedy jadłem. Tym razem jedzenie zeszło na drugi plan, a liczyło się czyste doświadczenie!
A jak to wygląda u Was? Jaka restauracja zrobiła na Was tak piorunujące wrażenie, że zapamiętacie ją do końca życia? Podzielcie się swoimi kulinarnymi odkryciami w komentarzach! 👇