24/05/2026
Rastro czyli dla jednych targ staroci, a dla innych prawdziwe ,,skarby”. Ja zdecydowanie jestem w tej drugiej drużynie, a Ty? 😉
Jeżeli tak jak ja, uwielbiasz wyszukiwać perełki, czytaj dalej, a przy kolejnej wizycie w Dénii, nie ominiesz zadnego Rastro.
To jedno z tych miejsc, gdzie nigdy nie wiadomo, z czym wrócisz do domu. Stara lampa, zapomniana ceramika, winyle, srebrna ramka po kimś, kto dawno wyjechał, albo komplet talerzy, których absolutnie nie potrzebujesz… aż nagle okazuje się, że jednak potrzebujesz 😄 i dzięki wielkie za Inpost, którym bez problemu wyślesz każdy nadprogramowy zakup 😅
Czasem największą zdobyczą jest po prostu spacer, kawa i rozmowy między stoiskami, a do domu wracamy z pustymi rękami.
Mała ściągawka na weekend:
🛍️ Sobota – Jalón (Xaló)
🛍️ Niedziela – Pedreguer i El Vergel
🛍️ Ostatnia niedziela miesiąca – Javea (Xàbia)
Najlepiej jechać rano — zanim zrobi się gorąco i zanim ktoś sprzątnie ten „jedyny w swoim rodzaju” skarb sprzed nosa 😉
Macie swoje ulubione rastro? I najdziwniejszy albo najlepszy łup znaleziony na targu staroci?
Na pierwszym zdjęciu mój wczorajszy zakup, z którego jestem bardzo zadowolona 😍😍