Na miejscu joga i konie z instruktorką, sauna, spacery przyrodnicze z przewodnikiem, apiterapia, rowery >> REALIZUJEMY BONY TURYSTYCZNE
ych wycieczek na ptaki i innych atrakcji zbliżających z naturą. Pobyt w Mazurskim Folwarku to detoks od szybkiego tempa życia. Wystarczy przejść przez stary sad na zielone wzgórze i zatopić się w widoku sięgających po horyzont łąk, zbóż, pobliskiego olsu czy podmokłej łąki skrzypowej. Zamykamy oczy i (w zależności od miesiąca) słyszymy kumaki nizinne, zloty żurawi, pracujące trzmiele czy też nieustanne nawoływania dymówek i oknówek. A nocą przypomnieć sobie co oznacza niebo pełne gwiazd. Zapraszamy do naszych gościnnych apartamentów. Większość z nich ma osobne wejścia, kominki i własne, kameralne werandy. Poza odpoczynkiem wśród naszych sielankowych pastwisk, sadu i ogrodu, oferujemy także apiterapię (relaks wśród pszczół) i jazdę konną pod okiem doświadczonej instruktorki. Konie dobieramy tu do umiejętności i rozmiaru chętnych :) Znajdziecie tu zarówno kucyki, koniki polskie, jak i konie sportowe dla doświadczonych jeźdźców. Buduje się sauna i sala do ćwiczeń jogi (obyśmy zdążyli do lata :D ). Jest tu także dziki staw, miejsce codziennych wieczornych koncertów trzciniaków i rokitniczek. Znajdziecie także miejsca do zabaw dla dzieci i dorosłych, hamaki, huśtawki przy ogrodzie deszczowym, czy miejsce na ognisko. Oferujemy też rowery dla gości. Doradzimy Wam też gdzie warto się udać na rowerową przejażdżkę, a gdzie warto zabrać kalosze.Oferujemy posiłki komponowane na bazie własnych warzyw, owoców i ziół, uprawianych na naszych ekologicznych, częściowo permakulturowych grządkach. Są wegetariańskie, ale nie kierujemy jej tylko dla wegetarian. Wierzymy, że wspomnienia naszej niesamowitej kuchni i mniej typowych dań będą jeszcze długo do was wracać po wakacjach.Mazurski Folwark to gospodarstwo w pełni ekologiczne: produkujemy własny prąd i zbieramy deszczówkę. Kwitnące łąki w okolicy to niesamowite siedliska dla wielu gatunków motyli, miejsca zlotowisk żurawi i niesamowite pastwiskowe krajobrazy, które prawie zniknęły już z mapy Europy. Zadbaliśmy także o ptaki w naszym gospodarstwie. Wieszamy im budki lęgowe, a nasze dwa domowe koty – Szpulka i Sweter są kotami niewychodzącymi. Jest to też niebagatelna okazja żeby z bliska poobcować z naszym zwierzyńcem. Można im też oczywiście nazrywać samodzielnie smakowitych listków...
Konie najbardziej lubią jabłka i marchewkę, owce: Pola i Bodzio przepadają za liśćmi łopianu, króliki preferują liście mlecza, a kurki zielononóżki i czubatki polskie najbardziej lubią lebiodę - a już szczególnie tę wyrywaną spomiędzy buraczków, czy grządek rzodkiewki ;)
Można by tu jeszcze dużo pisać i pisać, ale przecież wkrótce się spotkamy i przekonacie się sami :)
[email protected]
tel. +48 664 443 189