30/08/2026
Sezon wakacyjny powoli dobiega końca i jak co roku zaczynam już czuć ten pierwszy powiew jesieni. Lubię ten moment. Oznacza trochę więcej spokoju, trochę więcej oddechu i możliwość zwolnienia po naprawdę intensywnych miesiącach.
Przy tej okazji ogromne podziękowania należą się Majce i Julce, które kolejny sezon bardzo mi pomogły w utrzymaniu porządku, sprzątaniu, podawaniu leków i dziesiątkach innych rzeczy, których na co dzień tutaj nie widzicie, a które po prostu trzeba zrobić, żeby hotelik funkcjonował tak, jak powinien.
Wam również bardzo dziękuję za zaufanie. Za to, że wracacie, polecacie mnie dalej i że z każdym kolejnym rokiem jest Was coraz więcej. To chyba jedna z rzeczy, które cieszą mnie najbardziej świadomość, że po tylu latach nadal jestem osobą, której chcecie powierzać swoje zwierzęta. Dla mnie to naprawdę ogromna odpowiedzialność i ogromne wyróżnienie.
Oczywiście od czasu do czasu musi pojawić się jakaś pani Iwonka, która uzna, że w hoteliku jest brudno. 😉 Cóż, działalność w internecie, szczególnie taka jak moja, ma swoją cenę.
A Wy, drodzy Klienci, każdego dnia macie drzwi do hoteliku otwarte. Znacie to miejsce, widzicie, w jakich warunkach przebywają Wasze zwierzęta i jakie standardy tutaj obowiązują (oczywiście oprócz porannego rozpierd^lu kiedy sprzątamy majdan). Od samego początku nie mam niczego do ukrycia. I chyba właśnie dlatego pojedyncze internetowe opowieści niespecjalnie robią na mnie wrażenie. 🙂
Bo JA, to również ZaKróliczeni. I jako ZaKróliczeni nigdy nie będę akceptowała działań na szkodę królików. A szkodzić można na wiele sposobów. Można króliki zaniedbywać czy porzucić, ale można też publicznie rozpowszechniać bzdury, dezinformować ludzi i podważać lata pracy osób oraz organizacji, które próbują edukować opiekunów i realnie poprawiać los tych zwierząt. Będę stanowcza, bo mam mocny charakter, czasem mówię rzeczy niewygodne i nie boję się tego, że komuś się to nie spodoba. Od lat niosę w serduchu miłość do tego gatunku. Od lat działam wielotorowo aby im pomagać. Jeżeli widzę coś, co szkodzi królikom, będę o tym mówiła i waliła pięścią prosto w nos. Dlatego zapewne jeszcze niejedna Iwonka, Kasia i niejeden Marcinek staną na mojej drodze. Trudno, biorę to na klatę, a choć nie jest imponująco wielka, jest ze stali.
A wszystkim Wam tym, którzy są tutaj od lat, tym, którzy dopiero dołączyli, i przede wszystkim tym, którzy powierzają mi swoje uszate dzieciaki, serdecznie dzięki za kolejny sezon i za zaufanie.
Do zobaczenia! 👋🏻