25/05/2024
Miał być tylko na chwilę, a został z nami aż 4 lata. Kto? A no Pan Brzydul, nasz blaszak. Mimo tego, że nie był zbyt urodziwy, służył nam dzielnie przez cały ten czas. Jednak nie dało się już ukryć tego, że po tylu zmianach jakie zaszły na podwórku, po prostu przestał się tu dobrze czuć. Wydawał się taki nie swój. Strasznie skrępowany. W związku z tym znaleźliśmy mu nowy dom gdzie dalej będzie odgrywał swoją ważną rolę, a miejsce po nim musieliśmy jakoś zagospodarować. No i po kilkunastu długich, ciężkich i pracowitych popołudniach wygląda to tak.
Nie jest to jeszcze efekt końcowy, ale co powstanie w tym miejscu na razie pozostanie naszą słodką tajemnicą. 😍