Dębina, Poddąbie, Rowy. Ogłoszenia

Dębina, Poddąbie, Rowy. Ogłoszenia Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Dębina, Poddąbie, Rowy. Ogłoszenia, Apartamenty na wynajem, Świerkowa, Debina.

18/08/2026
13/08/2026

📅 Już 29 sierpnia spotykamy się na Dożynkach w Gąbinie!

Dlatego zapraszamy do udziału wystawców, Koła Gospodyń Wiejskich, rękodzielników, artystów, twórców, stowarzyszenia, lokalnych producentów i sprzedawców oraz wszystkich, którzy chcieliby zaprezentować swoją działalność, produkty, pasje i wyjątkowe wyroby. 🎨🧵🍯🌿
Zapisy do 20 sierpnia.

To doskonała okazja, aby pokazać swoje talenty, promocję swojej działalności, i spędzić ten wyjątkowy dzień razem z lokalną społecznością. 🤝🌾

💛 Jeśli tworzysz, produkujesz, gotujesz, działasz społecznie lub masz coś wyjątkowego, czym chcesz się podzielić – zapraszamy!

📞 Informacje i zgłoszenia: 515 135 677
🏢 Centrum Kultury Gminy Ustka
📍 ul. Darłowska 3B, Ustka

🌻 Dołączcie do nas i wspólnie stwórzmy piękne, pełne tradycji i lokalnych smaków Dożynki w Gąbinie! 🌾💛

Gmina Ustka Centrum Kultury Gminy Ustka

11/08/2026

Bracia Witalijscy – piraci, którzy przez dziesięciolecia siali postrach na Bałtyku

Pod koniec XIV wieku Bałtyk przestał być bezpiecznym miejscem dla kupców. Na wodach między Skandynawią, Niemcami, Polską i ziemiami bałtyckimi pojawili się Bracia Witalijscy, jedna z najsłynniejszych organizacji pirackich średniowiecznej Europy. Sami nazywali się Likedeelers, czyli „równodzielący”. Początkowo nie byli jednak zwykłymi piratami. Zaczynali jako korsarze działający na podstawie legalnych upoważnień wydawanych przez władców, by z czasem całkowicie zerwać z prawem i stać się postrachem bałtyckich szlaków handlowych.

Ich historia rozpoczęła się w 1389 roku, kiedy zostali wynajęci przez Albrechta Meklemburskiego. Ich zadaniem było dostarczanie żywności i innych zapasów obleganemu przez Duńczyków Sztokholmowi. Właśnie od niemieckiego określenia odnoszącego się do dostarczania „wiktuałów” miała wywodzić się nazwa Vitalienbrüder, czyli Bracia Witalijscy.

Szybko jednak okazało się, że wojna może być dla nich znacznie bardziej dochodowym zajęciem niż wykonywanie rozkazów jednego władcy. W 1393 roku splądrowali Bergen, a rok później zdobyli Malmö. Ich statki pojawiały się również w rejonie Turku, Wyborga oraz innych portów. W konflikcie z duńską królową Małgorzatą opanowali w 1394 roku Gotlandię, a jej główne miasto – Visby – uczynili swoją najważniejszą bazą.

Położenie Gotlandii było dla piratów idealne. Wyspa znajdowała się w centrum bałtyckich szlaków handlowych, a jej porty umożliwiały kontrolowanie ruchu statków płynących między Skandynawią a kontynentem. Z Visby Bracia Witalijscy mogli organizować kolejne wyprawy, atakować statki kupieckie i szybko wracać do bezpiecznej bazy.

Ich potęga rosła bardzo szybko. Wkrótce stali się jednym z największych zagrożeń dla Ligi Hanzeatyckiej, potężnego związku miast handlowych dominującego nad gospodarką Bałtyku i Morza Północnego. Pirackie napady powodowały ogromne straty, zakłócały transport towarów i przyczyniały się do wzrostu cen. Bałtycki handel został poważnie sparaliżowany.

W 1396 roku doszło do niezwykłego wydarzenia, które pokazało, jak skomplikowana była sytuacja polityczna na Bałtyku. Duńska flota wyruszyła z Kalmaru w kierunku Visby, aby rozprawić się z piratami. Duńczycy nie odnaleźli jednak przeciwnika i zawrócili. Po drodze natknęli się na flotyllę hanzeatycką, w której znajdowali się również żeglarze z Gdańska. Doszło do pomyłki i walki, w której zwyciężyli hanzeaci, zabijając niemal osiemdziesięciu Duńczyków. Kiedy jednak dotarli do Visby, zorientowali się, że walczyli z własnymi sojusznikami. W mieście doszło następnie do kolejnego starcia – tym razem pomiędzy samymi członkami Hanzy. Bracia Witalijscy powracający z wyprawy zastali więc swoich przeciwników wzajemnie wyniszczających się w walce. Ostatecznie odnieśli zwycięstwo praktycznie bez własnego udziału.

Tego rodzaju sytuacja nie mogła jednak trwać wiecznie. W 1398 roku przeciwko piratom wystąpił Zakon Krzyżacki. Wielka ekspedycja dowodzona przez wielkiego mistrza Konrada von Jungingena wyruszyła na Gotlandię. Flota liczyła aż 84 okręty, na których znajdowało się około 4000 żołnierzy, w tym 50 braci zakonnych.

17 marca 1398 roku Krzyżacy rozpoczęli wyprawę, a po kilku dniach dotarli do Gotlandii. Ich atak całkowicie zaskoczył piratów. Kolejne zamki – Västergarn, Varvsholm-Landeskrone i Slite – skapitulowały. Następnie Krzyżacy zaatakowali Visby od strony morza i lądu. 5 kwietnia miasto skapitulowało.

Bracia Witalijscy stracili swoją najważniejszą bazę. Ich organizacja została poważnie osłabiona, ale nie zniknęła.

Piraci rozproszyli się po całym regionie. Część schroniła się w północnej Szwecji, inni udali się do Finlandii oraz na wyspy w pobliżu Bornholmu. Największa grupa opuściła Bałtyk i skierowała się na zachód, docierając do wybrzeży Fryzji. Inni pozostali w rejonie zatoki Schlei, skąd mogli stosunkowo łatwo przemieszczać się pomiędzy Bałtykiem a Morzem Północnym.

Właśnie wtedy na czele Braci Witalijskich pojawili się dwaj najbardziej znani przywódcy – Gödeke Michels i Klaus Störtebeker. Ten drugi miał wkrótce stać się jedną z największych legend piractwa północnej Europy.

Hanza postanowiła ostatecznie rozprawić się z piratami. Ich liczebność szacowano wówczas nawet na około 1500 ludzi. W 1400 roku hanzeatyckie okręty rozpoczęły działania przeciwko bazom pirackim we Fryzji. W czasie jednej z operacji schwytano kilkudziesięciu piratów, a kolejnych wydano władzom Hanzy i stracono w Emden.

Największy cios miał jednak nadejść rok później.

Hamburg przygotował specjalny okręt „Bunte Kuh” – „Łaciata Krowa”. Statek został wykorzystany jako część podstępu. Flotylla wyruszyła pod pozorem wyprawy handlowej, aby zbliżyć się do piratów bez wzbudzania ich podejrzeń. Dowództwo nad akcją objął doświadczony żeglarz Simon van Utrecht.

W pobliżu Helgolandu doszło do zasadzki. Piraci zostali zaskoczeni. Około 40 zginęło w walce, a 70 dostało się do niewoli. Wśród schwytanych znalazł się Klaus Störtebeker, najbardziej znany przywódca Braci Witalijskich.

Po procesie Störtebeker i jego towarzysze zostali skazani na śmierć. W Hamburgu ścięto ich mieczem, a głowy straconych wystawiono na palach wzdłuż rzeki jako ostrzeżenie dla innych piratów.

Kilka miesięcy później schwytano również Gödeke Michelsa, drugiego z najważniejszych przywódców. Jego los był podobny.

Wydawało się, że Bracia Witalijscy zostali ostatecznie pokonani. Jednak ich działalność nie zakończyła się wraz ze śmiercią Störtebekera i Michelsa. Jeszcze w 1429 roku piraci zaatakowali Bergen w Norwegii, plądrując i paląc miasto. Kolejne grupy piratów działały na Morzu Północnym jeszcze przez dziesięciolecia.

Z czasem Bracia Witalijscy z rzeczywistej organizacji pirackiej zaczęli przeobrażać się w legendę. Ich historia była idealnym materiałem dla kronikarzy, pisarzy i twórców ludowych. Szczególnie szybko rozwijał się kult Klausa Störtebekera, którego przedstawiano jako odważnego buntownika przeciwko możnym i bogatym kupcom.

Sama nazwa Likedeelers, czyli „równodzielący”, przyczyniła się do powstania romantycznego obrazu piratów jako „dobrych rozbójników”, którzy dzielili zdobyte łupy z biednymi. Przypisywano im więc podobne cechy jak legendarnemu Robin Hoodowi czy Janosikowi. Historyczna rzeczywistość była jednak znacznie mniej romantyczna – Bracia Witalijscy byli piratami, którzy napadali na statki, miasta i ludność cywilną.

Mimo to ich legenda przetrwała wieki. Powstawały o nich książki, sztuki teatralne, opery, ballady i powieści. W XX wieku ich historię wykorzystywały również różne ideologie, przedstawiając Störtebekera jako buntownika walczącego z niesprawiedliwym porządkiem społecznym.

Dzisiaj Bracia Witalijscy pozostają jednym z najbardziej fascynujących rozdziałów historii średniowiecznego Bałtyku. Zaczynali jako korsarze działający na rzecz władców, ale szybko stali się niezależnymi piratami, którzy przez dziesięciolecia potrafili rzucić wyzwanie potężnej Hanzie, Danii i Zakonowi Krzyżackiemu.

Ich historia pokazuje również, jak cienka w średniowieczu potrafiła być granica między legalnym korsarzem a zwykłym piratem. Wystarczył jeden list kaperski, zmiana sojuszu lub zakończenie wojny, aby człowiek walczący jeszcze wczoraj w imieniu króla stał się ściganym przez wszystkich przestępcą.

Adres

Świerkowa
Debina
76-211

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dębina, Poddąbie, Rowy. Ogłoszenia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Dębina, Poddąbie, Rowy. Ogłoszenia:

Skróty

Udostępnij