Projekt Kokon

Projekt Kokon Projekt KOKON to kompleksowe narzędzia rozwoju osobistego i bezpieczny inkubator, który pomoże Ci Witamy Cię w Projekcie KOKON i zapraszamy do Naszego świata.

Z naszą pomocą możesz rozwinąć skrzydła swojej osobowości, swojego świata, swojego biznesu. Pomożemy Ci dostrzec to, co w tej chwili jest dla Ciebie niedostrzegalne, odkryjemy Twoje uśpione moce, wzmocnimy Twoje marzenia tak aby stały się dźwignią do sukcesu. Z Nami przeżyjesz magiczne chwile odkrywania pereł swojej osobowości. Trenując z Nami będziesz kowalem swojego sukcesu. Szkolimy, edukujemy,

liczymy i inwestujemy...w Ciebie

Projekt KOKON powstał, aby dać odpowiedź na pytanie, jakie każdy z nas zadał sobie chociaż raz:
Jak osiągnąć sukces? Ideą Projektu KOKON jest zapewnienie każdemu uczestnikowi łatwego dostępu do najważniejszych narzędzi zapewniających rozwój osobisty. Ile razy miałeś wrażenie, że brakuje w Twoim otoczeniu organizacji zapewniających pomoc w rozwinięciu przez Ciebie skrzydeł? Co czułeś, kiedy miałeś pomysł na siebie, ale nie wiedziałeś do końca jak stworzyć „swój lepszy świat”? Czy masz wrażenie, że otaczająca Cię rzeczywistość tłumi Twoje marzenia? Czas to zmienić! Nie jesteś sam! KOKON to bezpieczny inkubator Twoich marzeń, możliwości i potencjału. Pomożemy Ci rozwinąć się w KOKONIE!

06/07/2023
06/07/2023
06/07/2023

WARSZTAT: ZIOŁOLECZNICTWO

Grażyna Buczek - Organizm bez pasożytów

Niedziela, 26 marca 2023
Sopot, Hotel Eden

Drugiego dnia Metafizycznych Spotkań będziemy mieli okazję poznać Grażynę Buczek - naturopatkę i zielarkę, która prowadzi projekt: "ORGANIZM BEZ PASOŻYTÓW". Jest to projekt, w którym dzieli się wiedzą, jaką zgromadziła, na drodze do odzyskania zdrowia 🌠😍🎇

Jej misją jest uświadomienie ludzi, co wywołuje choroby w naszym organizmie. Prelegentka zaprosi do swojego ziołowego świata zdrowia.

- Nasze ciało jest jak wehikuł, którym podróżujemy we Wszechświecie, nierzadko z pasażerami na gapę. Warto zatroszczyć się o ten niezwykły pojazd kosmiczny oczyszczać go regularnie i wspomagać naturalnymi kuracjami – mówi prelegentka.

- Od wielu lat poszukując rzetelnej wiedzy uczestnicząc w szkoleniach, konferencjach, studiach podyplomowych, oraz wertując książki zielarskie, wczytuje się w specjalistyczne publikacje. Jestem pasjonatką w swojej dziedzinie – dodaje Grażyna.

Chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat? Już dziś zapisz się na wydarzenie 😍🤩

https://evenea.pl/pl/wydarzenie/RozwojowyEden?fbclid=IwAR3ROolBXjBHKSRM1bw156ck92d1SsPil5NYM--b_EaBj2iJBcWiLcc3y3k

14. SZKOŁA - Nie istnieje żaden idealny model czy system, który mógłby zastąpić ten dzisiejszy. Najważniejsze jest zadaw...
18/06/2015

14. SZKOŁA - Nie istnieje żaden idealny model czy system, który mógłby zastąpić ten dzisiejszy.

Najważniejsze jest zadawanie pytań: czy ma sens, żeby moje dziecko robiło to czy tamto. Musimy wiedzieć, po co wysyłamy dzieci do szkoły. Czy celem jest przygotowanie do zdawania testów, czy może zależy nam na tym, by w szkole nie straciły chęci do uczenia się i by mogły rozwijać swoje talenty. Czy uważamy, że szkoła powinna uczyć rywalizacji, czy raczej współpracy. Jeśli chcemy z całą rodziną wybrać się któregoś popołudnia do parku lub na urodzinowe przyjęcie babci, to napiszmy nauczycielowi, dlaczego nasze dziecko nie odrobiło zadania domowego. Podobne usprawiedliwienie możemy napisać, gdy uważamy, że zadanie, które nasze dziecko powinno zrobić, raczej nie jest rozwijające.

Zmiana jest tuż-tuż, trzeba ją zaprosić. Jedna nauczycielka opisała taką historię: pracuje w szkole z klasami integracyjnymi. Jej koleżanka wpisała uczniowi uwagę: przeszkadzał w lekcji. Dlaczego przeszkadzał? Bo koledze, który jeździ na wózku, coś spadło i on pomógł mu zbierać. Narobił zamieszania, zamiast w ciszy słuchać wykładu. Ta nauczycielka napisała do mnie, że gdy uwaga była wpisywana, ona nie odezwała się. Ale teraz nie może sobie darować. I zamierza poruszyć tę sprawę w pokoju nauczycielskim. To od nas zależy, jakie wartości przekażemy dzieciom. Neurobiologia pokazuje, że nie musimy się za bardzo głowić nad tym, jak chcemy wychować nasze dzieci. One przecież we wszystkim nas naśladują. Przejmują od nas również system wartości.

13. SZKOŁA - W "Alfabecie" spotykamy też Arno Sterna, badacza, edukatora docenionego przez UNESCO, od 60 lat prowadzi w ...
18/06/2015

13. SZKOŁA - W "Alfabecie" spotykamy też Arno Sterna, badacza, edukatora docenionego przez UNESCO, od 60 lat prowadzi w Paryżu Coslieu - pracownię plastyczną dla dzieci. W ogóle nie posłał syna do szkoły.

Syn André Stern wyrósł na muzyka - gitarzystę i lutnika. Ma już żonę i córeczkę. Widać, że to ciepła rodzina. Arno Stern uciekł do Paryża w latach 30. przed Hitlerem. Można sobie łatwo wyobrazić, dlaczego miał dosyć systemu przycinającego dzieci do gotowego szablonu. Jednak pierwsza rzecz, o jakiej myślę, gdy patrzę na Arno Sterna, to że jego wybór nie jest wyborem dla mas. On jest wybitną osobowością. Widzimy, że zarówno on, jak i jego żona poświęcili synowi ogrom swojego czasu, energii, wiedzy. Ale większość dzieci nie ma tak twórczych i inspirujących rodziców.

Szkoły nie powinny być przechowalniami dla dzieci, ale miejscem, gdzie będą rozwijać swój potencjał i odkrywać własne uzdolnienia.

Niestety wśród dorosłych, zarówno rodziców, jak i nauczycieli, jest zapotrzebowanie na złą szkołę.

Rodzice mówią: ja przez to przeszedłem, jakoś sobie poradziłem i proszę, wyrosłem na ludzi. To i mojemu dzieciakowi dobrze zrobi. Trzeba się umęczyć, to hartuje, albo - takie jest życie. Później w życiu nie robi się tego, co się chce, tylko to, co się musi - doda wielu. Tak wychowujemy dzieci, takich potem mamy dorosłych.

Na jednej z konferencji podszedł do mikrofonu utytułowany profesor. - Panie profesorze Hüther - zwrócił się do kolegi - tak pan narzeka na szkołę. A przecież pan ją skończył, ja skończyłem i teraz jesteśmy profesorami. Na co Hüther odpowiedział: - Ale kto wie, kim moglibyśmy zostać, gdybyśmy naprawdę mogli w szkole rozwijać nasze uzdolnienia.

12 SZKOŁA - ETYKAnie wystarczy biec po wynik. Warto zastanowić się, po co się biegnie, jakim kosztem, jaki ma to wpływ n...
18/06/2015

12 SZKOŁA - ETYKA

nie wystarczy biec po wynik. Warto zastanowić się, po co się biegnie, jakim kosztem, jaki ma to wpływ na innych ludzi. Kojarzy mi się to ze słowami Aarona Ciechanovera, noblisty, twórcy nowoczesnej terapii antynowotworowej - w wywiadzie udzielonym dwa lata temu "Wyborczej" powiedział: "Całe życie poświęciłem nauce, ale uważam, że nauka sama w sobie nie ma wartości. Wartość ma nauka, która opiera się na podstawach moralnych i etycznych".W polskiej szkole większość uczniów nie chodzi na etykę.

Nie ma etyki i nie rozmawia się o tym, po co ostatecznie zdobywamy całą tę wiedzę. Chcemy, żeby nasi uczniowie byli mądrzy, a ja uważam, że najpierw powinno nam zależeć na tym, by byli dobrymi i porządnymi ludźmi. Dlatego tak ważne jest, jaki użytek zamierzamy zrobić z naszej wiedzy. W "Alfabecie" reżyser pokazał szkolenie korporacyjne. Prowadzący je człowiek, gdy zobaczył samego siebie na ekranie, kazał zamazać swoją twarz. Mówi w filmie: "Macie osiągnąć cel sprzedażowy, nieważne, jakimi środkami".

To szkolenie najlepszych z najlepszych.

Ale podobnie jest w szkole. Tu również liczy się tylko wynik. Celem jest bycie lepszym od innych.

Czy rywalizacja jest w naturze człowieka?

W naturze człowieka jest współpraca, co zostało udowodnione naukowo. Rywalizowania uczymy się, owszem, od wczesnego dzieciństwa. Ale nie przychodzimy na świat z myśleniem "jemu gorzej, to mnie lepiej". W "Alfabecie" obserwujemy ciekawy eksperyment z udziałem niemowlaków. Sześciomiesięczne niemowlaki oglądają teatrzyk. Okrągła figurka stara się wspiąć na górę. Trójkąt jej pomaga. Kwadrat - spycha w dół. Potem dzieci mogą sobie wybrać, którą figurką chcą się bawić. Sto procent półrocznych maluchów wybiera trójkąt - "pomocnika". Każdy chce się zaprzyjaźnić, czy utożsamić, z dobrą postacią. Po pół roku co piąte dziecko wybiera już złośliwy kwadrat. Pytanie: czego doświadczyło przez te pół roku, że ma takie obserwacje? Że czasem fajnie kogoś zepchnąć.

11. SZKOŁA - TESTY, TESTY, TESTY....Testy mogą być przydatne, ale jako narzędzie diagnostyczne, pozwalające na zweryfiko...
18/06/2015

11. SZKOŁA - TESTY, TESTY, TESTY....

Testy mogą być przydatne, ale jako narzędzie diagnostyczne, pozwalające na zweryfikowanie stosowanych metod nauczania, a nie jako narzędzie selekcji uczniów, szczególnie tych młodszych. Trzeba pamiętać, że od samego mierzenia jeszcze nikt nie urósł. Test to z punktu widzenia procesu uczenia się, poznawania świata, strata czasu, przerwa w procesie dydaktycznym. Więc testujmy tylko wtedy, gdy realnie jest coś ważnego do sprawdzenia. Nie róbmy testów po to, by ćwiczyć uczniów w rozwiązywaniu testów. Spotkałam polonistę, który powiedział swoim uczniom: "Przez dwa lata uczyłem was pisać. A teraz zapomnijcie o tym, czego was uczyłem. Teraz musimy pouczyć się pisać pod testy". Testy uczą, że na każde pytanie jest jedna dobra odpowiedź, ale poza szkołą premiowani są ci, którzy zauważają wiele odpowiedzi, mają wątpliwości, potrafią wyjść poza proste czarno-białe dychotomie.

10. SZKOŁA - Neurobiolodzy mówią o ukrytych celach szkoły. Brzmi trochę jak teoria spiskowa.- Pierwszym jest bezmyślne p...
18/06/2015

10. SZKOŁA - Neurobiolodzy mówią o ukrytych celach szkoły. Brzmi trochę jak teoria spiskowa.

- Pierwszym jest bezmyślne posłuszeństwo. Model powszechnej szkoły, który działa u nas do dziś, powstał dwieście lat temu w Prusach. Wilhelm Humboldt, jeden z ojców tamtej reformy, ubolewał, że w istocie była ona daleko idącym kompromisem. Opublikowane są listy, w których wyraża rozczarowanie, iż z powodu mocnych wpływów Kościoła i armii nie udało mu się wprowadzić w życie ideałów wychowania w duchu humanizmu. Model naszej szkoły niewiele różni się od pruskiego pierwowzoru. A już wtedy dla światłych reformatorów był on zgniłym kompromisem. Owszem, wprowadzony wówczas obowiązek szkolny otworzył nowe możliwości przed grupami społecznymi, które wcześniej w ogóle nie miały dostępu do edukacji. Ale odziedziczyliśmy model z feudalną strukturą, na wzór silnie zhierarchizowanych instytucji jak wojsko i Kościół.

Problem polega na tym, że jeżeli nasze dziecko wyuczy się w szkole bezmyślnego posłuszeństwa, oznacza to dla niego katastrofę. Świat się zmienił i dziś nie potrzebujemy już ludzi posłusznie wykonujących polecenia przełożonych. Współczesny świat premiuje tych, którzy potrafią być sobą, umieją myśleć i podejmować własne, nawet niepopularne decyzje. Prof. Hüther wskazuje też, że szkoła ma nie tylko wiele wspólnego z Kościołem i wojskiem, ale też z więzieniem. Dzwonek, siad, cisza. Nie wychodź do toalety, nie komunikuj się z nikim, czyli nie gadaj. O naszym modelu edukacyjnym najlepiej świadczą uwagi wpisywane uczniom do dzienniczków. "Rozmawia na lekcji", "chodzi po klasie". Chcemy wprowadzać metody aktywizujące, ale uczniom nie wolno ze sobą rozmawiać.

Kolejnym ukrytym celem edukacyjnym szkoły jest praca na czas. Nasz system premiuje tych, którzy szybko rozwiązują zadania. A przecież wiele zawodów nie wymaga pracy na czas. Wręcz odwrotnie, ważna jest w nich np. skrupulatność, dokładność, namysł. Proszę pani, ja nie napisałabym w życiu żadnej książki, gdybym zmuszona była robić to na czas. Co strasznego by się stało, gdyby dano uczniom na rozwiązanie testu tyle czasu, ile potrzebują. Pilnujący nauczyciele musieliby zostać trochę dłużej w pracy.

9. SZKOŁA - neurodydaktyka jest nie tylko przeciw karom, ale też przeciw nagrodom.- Opiszę eksperyment: dwóm grupom prze...
18/06/2015

9. SZKOŁA - neurodydaktyka jest nie tylko przeciw karom, ale też przeciw nagrodom.

- Opiszę eksperyment: dwóm grupom przedszkolaków rozdano kredki i poproszono, by dzieci rysowały. W jednej grupie na tym komunikat się kończył. W drugiej za ładne rysunki obiecano nagrody. Dzieci, którym obiecano nagrody, raz dwa coś tam wykonały i zaczęły rozglądać się za tym, co dostaną. Dzieci, którym nic nie obiecano, rysowały długo i z dużo większym zaangażowaniem. Obiecana nagroda powoduje, że do mózgu idzie komunikat: widać ta czynność sama w sobie nie jest atrakcyjna. Dziecko zaczyna kombinować: zrobię to, jeśli mi się opłaca. Z czasem musi opłacać się coraz bardziej, bo z roku na rok nauki coraz więcej. A nam przecież chodzi o to, by samo odkrywanie świata, zdobywanie nowych umiejętności było odbierane jako atrakcyjne zajęcie.

8. SZKOŁA - Czyli to nauczyciele są źli?Nie, znam zbyt wielu fantastycznych, zaangażowanych. Nieszczęście panującego sys...
18/06/2015

8. SZKOŁA - Czyli to nauczyciele są źli?

Nie, znam zbyt wielu fantastycznych, zaangażowanych. Nieszczęście panującego systemu polega na tym, że on frustruje wszystkich: i uczniów, i nauczycieli, i rodziców. Nauczyciele rozliczani są z tego, ile wiedzy wtłoczyli do dziecięcych głów (co ma wyjść w testach). Są zmuszani do bycia biurokratami. Muszą pisać rozkłady materiału i szczegółowe scenariusze lekcji, w których rozpisują co do minuty, co ich uczniowie mają w czasie lekcji robić, mówić, myśleć. Przecież to czysty teatr absurdu! I najważniejsze: muszą stale robić "coś" z uczniami, by ci nie przeszkadzali im w pracy. Tylko co? Nakrzyczeć? Wpisać uwagę? Te środki szybko się wyczerpują i pozostaje już tylko narastająca frustracja i coraz bardziej zszarpany głos. Ponieważ czasu jest mało, a materiału dużo, 45-minutowa lekcja często zamienia się w wykład. A aby nauka miała sens, podanie wiedzy powinno zająć maksymalnie jedną czwartą lekcji. Reszta powinna być przeznaczona na przetwarzanie nowych informacji - w grze, dyskusji.

7. SZKOŁA - Co sprawia, że z genialnych dzieci nie zawsze wyrastają genialni dorośli? Talent - wrodzony czy stworzony?Ne...
18/06/2015

7. SZKOŁA - Co sprawia, że z genialnych dzieci nie zawsze wyrastają genialni dorośli? Talent - wrodzony czy stworzony?

Neurobiologia mówi, że dziecko uczy się tylko wtedy, kiedy chce się nauczyć. A przecież żeby cokolwiek osiągnąć w jakiejkolwiek dziedzinie, potrzeba systematycznej pracy. Niekiedy żmudnej.

- Zgadzam się, cała zabawa polega na tym, jak do tej systematycznej pracy dojdziemy. Antoine de Saint-Exupéry mawiał: jeśli chcesz, by twoje dziecko zbudowało statek, rozbudź w nim tęsknotę za morzem. Budowanie statku to trudna i żmudna praca, dlatego tak ważna jest pasja, tęsknota. Szkoła nie ma w programie rozbudzania tęsknoty. To ty jesteś ten zdolny Jasio pianista? To proszę: odtąd dotąd z nut na za tydzień. I tak przez 12 lat.

Prof. Hüther włączył się do oddolnej berlińskiej inicjatywy "Budząca się szkoła", której celem jest tworzenie nowej kultury edukacyjnej, opartej nie na przymusie, ale na pasjach i zainteresowaniach uczniów. Jeden z najważniejszych przedmiotów nazywa się odpowiedzialność. W tej szkole realizowane są różne projekty. Jeden z nich polega na tym, że uczniowie muszą zaplanować wyjazd na cały miesiąc, nie mogą wydać więcej niż 150 euro na osobę. Sami googlują noclegi, sprawdzają bilety. Jedna grupa poleciała do Grecji chodzić śladami pierwszych matematyków. Ale oczywiście uczyli się tam nie tylko matematyki. To są projekty interdyscyplinarne. Dzielenie wiedzy na przedmioty bardzo utrudnia mózgowi naukę.

Adres

Gdynia

Telefon

515287947

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Projekt Kokon umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij