14/05/2023
Matury
Jestem najlepszym przykładem - matura w moim życiu była niezwykle ważnym egzaminem. Bardzo w owym czasie potrzebnym, bo stawiającym mnie na określonej półce wykształcenia, co pozwalało na przykład zostać urzędnikiem w biurze, ale tak prawdę mówiąc, wszystkie przedmioty, które na niej zaliczałem, albo prawie zaliczałem, albo udało mi się zaliczyć, kompletnie nie znalazły zastosowania w moim życiu. Dlatego, Drodzy Maturzyści, bez stresu, całe zawirowania wokół matur, jak zwykle odzwierciedlające ministerialny bałagan, są do pokonania, a Wy zaliczcie ten formalny egzamin, a potem już bez stresu oddajcie się temu co lubicie, kochacie, rozumiecie, co budzi Wasze ogromne zainteresowanie, rozwija Was i czyni z życia niespodziankę, jak ono może się ułożyć. Pamiętajcie tylko, aby to nie była bylejakość, aby to nie było byle co, aby nie były to rzeczy trywialne, ale z maturą w kieszeni zacznijcie marzyć i budować swoje mądre i ciekawe życie. Te same słowa kieruję do nauczycieli, pamiętajcie Państwo, że największą radością jest po latach ujrzeć swoich uczniów w ciekawych historiach, których współautorami jesteście także Wy. Mówiąc krótko – spróbujcie im jak najbardziej pomóc w tej maturalnej chwili. Ja taką pomoc otrzymałem i jestem za nią wdzięczny, choć przez dobrych kilkanaście lat śnił mi się egzaminacyjny stres. Połamania piór, Kochani!