18/02/2021
Szanowni Państwo,
W związku z licznymi pytaniami i przejawianą troską o to, co obecnie dzieje się w Hodie &Cras
oświadczam :
1.Do września 2019 prowadziłam działalność gospodarczą i pensjonat Hodie &Cras przy ulicy Krakowskiej 15.
Od września 2019 , gdy wydało się podwójne życie mojego męża pełne kłamstw i manipulacji
do lipca 2020 ,
zajmował on całą posesję dla siebie.
Przez prawie rok wiódł życie z dala od żony i dzieci.
2. W lipcu 2020 odkryłam , że w nieruchomości panoszą się inne osoby.
Dokonują tam zdumiewających i niekorzystnych ingerencji.
Usunięto moje rzeczy, zabrano służbowy komputer, zdobyto całe know - how prowadzenia pensjonatu.
3. Wydało się , że panowie Chmielewski i Lubicki ( syn właścicielki "Herbaciarni u Dziwisza" )
weszli za moimi plecami w zmowę.
Działając w złej wierze , zawarli jakiś rodzaj szemranego porozumienia.
Lubicki działał z pełną premedytacją , mając wiedzę o toczącym się ostrym sporze rozwodowym i majątkowym.
4. Pomimo próśb , pism, monitów oraz sprzeciwu prawnego i faktycznego , panowie miesiącami ignorowali moje prawo własności i moje stanowisko.
5. Dopiero na żądanie sądu ,
otrzymałam umowę najmu zawartą pomiędzy Chmielewskim
a " spółką Trufla " , stworzoną na poczekaniu.
Owa " Trufla " ma dwóch wspólników :
Pana Lubickiego i jedną z pań kelnerek z
" Herbaciarni u Dziwisza".
Jedną z tych , z którą wiążą pana Lubickiego prywatne afekty.
6. Kwota widniejąca na umowie a dotycząca położonej w centrum Kazimierza Dolnego 1000- metrowej posesji w tym pięknego domu wyposażonego w najdrobniejszym detalu opiewa ,
uwaga , na kwotę 1500 zł
( tysiąca pięciuset złotych)!!!
Kwota najmu jest rażąco zaniżona i nijak się ma do cen rynkowych.
Ani pandemia ani czasowy lockdown jej
nie usprawiedliwiają.
Więc albo panowie podali fikcyjną kwotę a faktyczna kwota jest ukrywana.
Organy Skarbowe wszczęły już postępowanie wyjaśniające ten rażąco niski czynsz.
Jeśli natomiast kwota 1500 zł miesięcznego czynszu jest prawdziwa, oznacza to ,
że doszło do niekorzystnego rozporządzenia majątkiem a nawet do jego trwonienia.
Nikt zdrowo myślący ,
nie obdarza tak rozrzutnie obcych ludzi ,
dorobkiem życia.
Tę ewentualność bada właściwy Sąd.
Dla słabiej zorientowanych :
1500 zł to wartość 15 - stu herbat z ciastkami
w jednej z pobliskich herbaciarni.
A w Kazimierzu nawet dzierżawa publicznego szaletu stanowi wielokrotność 1500 zł.
Kwota ta jest jawną kpiną z prawa i inteligencji.
7. W związku z powyższym ,
umowa zawarta ze spółką " Trufla"
jest czynnością prawną nieważną względnie
i nie wywołuje skutków prawnych.
Tym samym pan Ryszard Lubicki oraz pani kelnerka , zajmują moją nieruchomość z naruszeniem prawa.
Młyny sprawiedliwości mielą wolno ale skutecznie.
Do czasu wydania wyroku przestrzegam przed korzystaniem z oferty tej spółki.
I trzymaniem się z dala od nielegalnych przedsięwzięć.
Krętactwo i tupet mają krótkie nogi.
8. Do czasu wydania prawomocnego wyroku informuję, że nadal będę zabezpieczała swoją własność przed nielegalnymi najemcami.
Mam prawo:
korzystać w nieograniczony i swobodny sposób posesji
wymieniać zamki,
zajmować każde z pomieszczeń ,
także to oferowane innym przez " Truflę"
decydować kto może a kto nie może
przebywać na terenie posesji.
Niniejszym ostrzegam potencjalnych turystów oraz Kazimierzaków by nie tolerowali cwaniactwa i buty
Dziś pan Lubicki wprowadził się do mnie,
jutro może spróbować wprowadzić się do Państwa:
domów, działek czy biznesów.
9. Jestem kobietą i siłą fizyczną nie pokonam panów Chmielewskiego i Lubickiego,
( choć nóż się w kieszeni otwiera na ich tupet).
Przywrócę praworządność
tylko zajmie to trochę więcej czasu.
Panów łączy to ,
że całe życie zawodowe pracowali i pracują w firmach swoich matek i źle znoszą jakąkolwiek krytykę.
Tym bardziej uważam za stosowne
nazwać ich działania po imieniu.
10. Pan Chmielewski nie oszczędził mi
żadnego rodzaju nikczemności ani upokorzeń
jako : kobiecie, żonie , matce.
Prywatne ciosy zachowuję dla siebie.
Tych biznesowo - publicznych świadomie zdecydowałam nie przemilczeć.
Z poważaniem,
Magdalena Chmielewska