Apartament The Big Blue, Kołobrzeg

Apartament The Big Blue, Kołobrzeg Będzie nie tylko o urlopach. Będzie o morzu. Będzie o książkach. Będzie o dzieciach. Będzie ciekawie :)

Ferie nad morzem za 2 tyś za tydzień za całą rodzinę? Z basenem, siłownią, salą zabaw, sauną i whirlpool bath? To gdzieś...
11/12/2022

Ferie nad morzem za 2 tyś za tydzień za całą rodzinę? Z basenem, siłownią, salą zabaw, sauną i whirlpool bath? To gdzieś jeszcze są takie ceny?

Tak😊 U nas. Zapraszamy na tygodniowe pobyty w terminie ferii (od soboty do soboty). Bez żadnych kosztów ukrytych typu opłata za sprzątanie czy parking. U nas wszystko jest w cenie.

2 pokoje. 4 miejsca do spania. W pełni wyposażony aneks kuchenny. Toaleta z prysznicem i pralką. Wszystkie akcesoria dziecięce na miejscu. Do tego zamknięte monitorowane osiedle, wybieg dla psów i 500 od morza. Do przyszłej niedzieli (18.12.2022) promocja: 1800 zł za wszystko powyższe.

Udostępnijcie, dobrzy ludzie, bo może ktoś z Waszych znajomych szuka właśnie idealnej miejscówki na ferie nad Bałtykiem. Podziękowała 😊

Co Ty, Gupia, pracować będziesz? Tam na dworze tak zimno, mokro i ponuro… patrz, ja zasypiam w trzy sekundy;)))A tak ser...
03/10/2022

Co Ty, Gupia, pracować będziesz? Tam na dworze tak zimno, mokro i ponuro… patrz, ja zasypiam w trzy sekundy;)))

A tak serio… to jeśli jeszcze zipiecie przy tej inflacji i macie ochotę popracować nad endorfinami, spacerując wreszcie bez tłumów brzegiem morza, relaksując się w basenie i wygrzewając tyłek w saunie i whirlpool bath, to tak tylko zostawię tu mega posezonową promkę: każdy pełny tydzień za 1500 zł ze wszystkim. Jeśli chcecie jechać na krócej, piszcie śmiało, dogadamy się.

Jak tam w ogóle się trzymacie? Planujecie w ogóle jakieś ferie czy wakacje, czy wszystkie plany zawieszacie, czekając co będzie?

Puśćcie, proszę, posta w świat. Niech dotrze do fanów Bałtyku poza sezonem. Ja tylko dorzucę, że pogoda w zachodniopomorskim jakoś lepiej dopisuje:)

Czwartek. Dzień pierwszy. Poszła z uśmiechem. Pożegnała się z Panią wymownym „Ja tu jeście wlócę”.Piątek. Dzień drugi. P...
02/09/2022

Czwartek. Dzień pierwszy. Poszła z uśmiechem. Pożegnała się z Panią wymownym „Ja tu jeście wlócę”.

Piątek. Dzień drugi. Poszła z uśmiechem. Wyszła z rykiem… bo ona jeszcze nie chce wracać do domu😂🙈

Komentarz Pani po dwóch dniach przyjaźni z Tośką: ”Ale to jest żywe srebro. Ale proszę się nie martwić, my się jej musimy nauczyć😂🙈”.

Teraz już rozumiecie, że mój stres nie był o to, czy Tośka sobie poradzi… tylko, jak sobie poradzą te biedne Panie 😂🙈

A u Was jak początki przedszkola/szkoły?

Żeby nie było, nie mam stresa…To moje najbardziej samodzielne, odważne i komunikatywne z dzieci i ona sobie na bank w ty...
01/09/2022

Żeby nie było, nie mam stresa…
To moje najbardziej samodzielne, odważne i komunikatywne z dzieci i ona sobie na bank w tym przedszkolu poradzi.
No właśnie…
To dlaczego gupia matka jak zawsze siedzi i ryczy? 🙈

Tribute to 90s 😂😂😂 A jak Wam mijają wakacje ?
18/07/2022

Tribute to 90s 😂😂😂 A jak Wam mijają wakacje ?

Mega promocja last-minute! Ostatnie wolne miejsca w apartamencie nad Bałtykiem.Zamknięte prywatne osiedle z basenami zew...
20/05/2022

Mega promocja last-minute! Ostatnie wolne miejsca w apartamencie nad Bałtykiem.

Zamknięte prywatne osiedle z basenami zewnętrznymi, basenem wewnętrznym, 2 placami zabaw, salą zabaw dla dzieci, sauną, whirlpool bath, siłownią i ogrodzonym wybiegiem dla psów tuż obok apartamentu! Wszystko w cenie (atrakcje, koszty sprzątania, media, parking).

Cena: 2 tyś za tydzień za cały apartament (maks. 4 osoby).

Spokojna, zielona dzielnica Kołobrzegu, 500 m do morza.
Kto pierwszy, ten lepszy. Terminy najlepiej bukować w wiadomości prywatnej!

Więcej zdjęć na www.thebigblue.pl.

Apartament The Big Blue. Apartament z basenami nad morzem. Apartament dla rodzin z dziećmi.

-Tosiu, co robi Marshall w moim piwie?- No on też się chciał napijać.I odejdź tu człowieku na chwilę od stołu😊 Ale nie b...
26/04/2022

-Tosiu, co robi Marshall w moim piwie?
- No on też się chciał napijać.

I odejdź tu człowieku na chwilę od stołu😊 Ale nie będę narzekać, bo fotka przypomina mi zeszły weekend, kiedy wreszcie przez chwilę zapachniało latem. Można było na hulajnogę z dzieciami śmignąć. I na ogródku z piwkiem przysiąść. I powiedzcie mi, komu to przeszkadzało? 😊

Pozostaje mieć nadzieję, że maj będzie dla nas łaskawszy. Na poprawę pochmurnego nastroju proponujemy z naszej strony mega majową promocję: 1500 zł za cały tydzień (również majówka). Jak zawsze wszystko w cenie i zero kosztów ukrytych.

My dajemy promocję, Wy podajecie dalej. Z góry wielkie dzięki😊

Dłuugo mnie tu nie było… ale czasy mamy, jakie mamy, i moje zaangażowanie i zasięgi były przez chwilę bardziej potrzebne...
31/03/2022

Dłuugo mnie tu nie było… ale czasy mamy, jakie mamy, i moje zaangażowanie i zasięgi były przez chwilę bardziej potrzebne gdzieś indziej😊

Ale wracam już do Was z króciutkim updatem, co się u nas zmieniło:

1. Młoda oficjalnie zapisana do przedszkola. A my zaczynamy drżeć, czy zdołamy ją do września oduczyć wszystkich przekleństw, które do tej pory złapała. Bo wiecie… nam się wydawało, że kiedy tysięczny raz musimy przełączyć fakty na Netflixa, to „jeb *ny Psi Patol” rzucamy sobie tylko pod nosem. Otóż nie.

Skąd to wiem? Bo młoda przerwała mi ostatnio śpiewanie kolejnego ukochanego utworu rodziców, czyli Baby Sharka, słowami „Mama, nie śpiewaj głupiego Baby Sharka, zaśpiewaj je*nego Siego Patola”.

No i trwają negocjacje ze Starym, kto ją będzie odbierał 😊)))))

2. Po 3,5 roku robienia masy (a w tym jestem doskonała) wróciłam na siłownię. Z pięknych czasów crossa i Runmagedonów zostały mi chyba tylko buty. Krew pot i łzy towarzyszą mi nawet na pilatesie. No dobra „nawet” brzmi tu dosyć dziwnie, bo chodzę póki co tylko na pilates, i na nic innego nie mam odwagi się wybrać. Do tego całe 45 minut przeklinam w myślach przyjaciółkę, która mnie wyciągnęła, a potem się wymiksowała z powodu kontuzji. Żeby nie było, kocham Cię Asiula nad życie, ale pozwól, że raz w tygodniu będę Cię szczerze nienawidzić!

3. Jak pewnie część z Was zauważyła, usunęliśmy ze strony system rezerwacyjny. I tak rezerwujecie zawsze u mnie, co zresztą bardzo lubię i bardzo sobie cenię😊 Przez cały rok przez system urlop zamówiła… uwaga 1 (słownie: jedna) osoba. Do tego podpisaliśmy umowę z jedną agencją turystyczną i nie chcemy, aby ewentualne ich rezerwacje się dublowały.

4. A teraz co do cen. Długo zastanawialiśmy się nad podwyżkami w tym roku, bo podrożało wszystko. Nasz czynsz, obsługa basenu i całego osiedla (monitoring, itp.), koszty sprzątania czy prania pościeli. Nasza konkurencja na tym samym osiedlu podniosła ceny do 600-800 zł za dobę. Stwierdziliśmy jednak, że ciężko jest nam wszystkim. Zwłaszcza teraz, gdy tak wielu z nas/Was jest tak mocno zaangażowana w pomoc naszym Sąsiadom. Dlatego zdecydowaliśmy się zostawić ceny z zeszłego sezonu. Dopiszę je do pierwszego posta na naszym profilu, żebyście zawsze mogli je mieć pod ręką.

A że w tekście najważniejszy jest początek i zakończenie, to na koniec promocja wiosenna:

Każdy pełen tydzień w kwietniu za 1500 zł (za wyjątkiem świąt).

A to aktualne ceny na pierwszą połowę roku 2022:

Kwiecień – 300 zł za dobę ( za wyjątkiem świąt wielkanocnych 17-19 kwietnia, 500 zł za dobę)

Maj – 350 zł za dobę ( za wyjątkiem majówki 1-3 maja w cenie 500 zł za nocleg)

Czerwiec – 400 zł

Lipiec i sierpień – 500 zł za dobę

Wrzesień – 400 zł za dobę

Jak zawsze w cenie basen wewnętrzny (nadal obowiązują zapisy), zewnętrzny (w sezonie), sauna, whirlpool bath, siłownia i sala zabaw dla dzieci. Bez ograniczeń. Zamknięte, monitorowane osiedle. Psi wybieg. 500 m od morza.

Rzadko Was proszę o udostępnianie, ale tym razem, po tak długiej przerwie, naprawdę przydałyby nam się jakieś sensowne zasięgi😊

A u Was jak planami na wakacje? Ciągłe zawieszenie, bo nie wiadomo, jak będzie, czy coś się krystalizuje?

Ostatni krok milowy w rozwoju małego człowieka za nami. Siadanie, chodzenie, smarkanie i odstawienie od cycka już dawno ...
09/01/2022

Ostatni krok milowy w rozwoju małego człowieka za nami. Siadanie, chodzenie, smarkanie i odstawienie od cycka już dawno mieliśmy za sobą, ale na samodzielne sikanie musieliśmy trochę poczekać. No i wreszcie mamy to;) Małemu człowiekowi wystarczy dać luźne gacie, rozstawić nocniki na każdym piętrze i ogarnia się sam!!!

Jo, Jo I’m a gangsta💪💪💪

P.S. Tak, można gratulować. Oficjalnie po raz trzeci wyszliśmy z pieluch. Tak, po raz ostatni😂😂😂😂

Jak tam u Was przygotowania do świąt? Szaleństwo czy na luzaka?U nas pasztet stygnie.Prezenty spakowane.A chata cała w l...
23/12/2021

Jak tam u Was przygotowania do świąt? Szaleństwo czy na luzaka?

U nas pasztet stygnie.
Prezenty spakowane.
A chata cała w lampkach, bo Stary w okolicy świąt zmienia się zawsze w Clarka Griswolda.

I gdyby nie to, że Młoda zaczęła sikać na nocnik, a przy okazji wszędzie dookoła, to byłaby normalnie sielanka, a tak, jest po prostu jak zawsze😊

A tak na serio… to życzymy Wam świąt wyluzowanych. Bez spiny. Bez nerwów. Bez miliona dań, z których połowa ląduje w koszu. Za to z chwilą spokoju, błogiego relaksu, wspólnych filmów rodzinnych. Pod kocykiem. Z kubkiem grzańca. Albo i bez, bo jak widać na zdjęciu niektórym wystarczy sama świąteczna atmosfera😂

Dziś post dla samej siebie piszę. Za każdym razem, gdy wpadnę na szalony pomysł, by wyskoczyć z Młodą na „szybkie zakupy...
10/12/2021

Dziś post dla samej siebie piszę. Za każdym razem, gdy wpadnę na szalony pomysł, by wyskoczyć z Młodą na „szybkie zakupy” do dużego sklepu, ma walić po oczach i przypominać, czemu to nie jest, i jeszcze pewnie długo nie będzie, dobrym pomysłem😊

A co mnie skusiło na samotną wyprawę z dziećmi w ilości sztuk dwie (Młoda i Hub) do IKEI?

Wizja spokojnej nocy, podczas której nikt mnie po plecach nie skopie.

Bo kupiliśmy wreszcie Młodej łóżeczko. Złożyliśmy je pełni euforii i wizji rozprostowanych nóg i kręgosłupów i nagle zonk. Tak jakoś nie do końca obczaiłam wymiary i okazało się, że materacyk, który mamy na stanie, jakoś nie bardzo pasuje 😊 A wiecie, jak ciężko nagle się w jednej chwili pożegnać z marzeniami…

Stary, który wybierał się właśnie na imprezę firmową, dość sceptycznie obserwował, jak pakuję dzieciarnię do samochodu w sobotni wieczór, kiedy normalni ludzie odpalają właśnie Netflixa, i tylko spytał, czy mi się ten materac aby na pewno do samochodu zmieści, bo on tam ma trochę narzędzi w bagażniku. „No rejczel, samochód mamy przecież trochę większy niż tico, a materacyki są zwijane w rulonik”, rzuciłam pewna siebie.

I ruszyliśmy. Powiem Wam, że początek był całkiem niezły. Młoda obskoczyła wszystkie zabawki na dziale pokoików dziecięcych. Wrąbała frytki z brokułami w knajpce. A ja zen. Luz, relaksik, zero nerwów. I już zaczynałam wierzyć, że to był jednak całkiem niezły pomysł na spędzenie sobotniego wieczoru. Została nam ostatnia prosta. Zjechać na dół. Odnaleźć materacyk w namierzonej wcześniej alejce. Zapłacić. Spakować. I adios muchasos. Mission accomplished.

No ale wtedy się zaczęło... Najedzone dziecię dostało nagle nowych pokładów energii. Za Boga nie dało się usadzić w wózku i nie pozostawało nam nic innego, jak ganiać za nią miedzy alejkami.

A wtedy natrafiliśmy na Kwiata. Żeby nie było, na kwiatach się nie znam. Tak zupełnie. Ale od dawna chciałam taki duży ładny do salonu. A ten był właśnie duży i ładny. I wszyscy go brali. Znaczy się jakaś okazja, uznałam. Chwilę się z Hubem zastanawialiśmy, czy nam w ogóle wejdzie do samochodu, ale kolejne sztuki Kwiata znikały w zastraszającym tempie, więc poszliśmy za tłumem, wrzuciliśmy jedną donicę na nasz mały chybotliwy koszyk (tylko taki wzięliśmy) i ruszyliśmy dalej. Ja pchałam Kwiata, a Hub gonił za Młodą. Wtedy weszła już w etap uciekania i rzucania się na podłogę przy próbach przekonania, by szła choć kawałek za rękę.

Ale spoko. Jeszcze przecież tylko materacyk i spadamy…

Chcielibyście zobaczyć moją minę, gdy po namierzeniu alejki, okazało się, że akurat te materacyki wcale nie są pakowane w rulonik…🙈🙈🙈

Już widziałam te satysfakcję na twarzy Starego i dobitne „A nie mówiłem?”. I wiedziałam już, że tak łatwo się nie poddam.

Szukam więc pana pomocnika i grzecznie proszę, żeby mi zorganizował jakiś kawałek taśmy i pomógł zwinąć materacyk w rulonik. Pan mi na to, że on tu jest od innych rzeczy („Nie widzi Pani, że jestem na żółto?”) i mam szukać obsługi ubranej na niebiesko. Entuzjazm pana smerfa bardzo podobny („No przecież za kasami są stanowiska do pakowania, ze sznurkami i folią!”). No to człapiemy z Hubem spoceni do kasy. Ja pcham chybotliwy wózek i podtrzymuję jak mogę Kwiata, po ziemi za sobą ciągnę materacyk. Hub ciągnie za sobą Młodą. Chwilami naprawdę dosłownie. Kiedy w końcu przechodzimy przez kasy i docieramy do stanowiska pakowania, okazuje się, że mają tam tylko papier!!! Ani kawałka sznurka, taśmy, czegokolwiek!

Mocno już poirytowana zostawiam Huba z całym majdanem i z wyrywającą się Młodą na rękach wracam do kas. A tam? A tam odsyłają mnie do Biura Obsługi Klienta, na drugi koniec IKEI!

Nie chcielibyście widzieć spoconej, nabuzowanej matki, która przedziera się z chybotliwym Kwiatem, materacem i Młodą przez cały market do miejsca, gdzie mają czekać nasi wybawcy. Poziom desperacji level hard. I gdy odkrywa, że w kolejce do pomocy wszelakiej czeka kilkadziesiąt osób!!!

Wtedy już wiem, że nie pozostaje mi nic innego, jak spróbować wcisnąć materac do samochodu w stanie, w jakim jest.

Na szczęście wydarza się cud. Materacyk daje się jakoś upchnąć w bagażniku. Kwiat zajmuje na styk miejsce pasażera. A Hub tylko nieśmiało pyta, czy ja coś w ogóle widzę przez te liście w lusterku.

„Tak synku, COŚ widzę”.

„Nie ma to, mama, jak życie na krawędzi”, podsumowuje mój rezolutny 10-latek, rozbawiając mnie po raz pierwszy tego dnia do łez😂😂😂

„Ech synku, zdecydowanie wolę robić zakupy z Tobą niż z cholerykiem Tatą”, myślę. Nie, jednak mówię, bo Hub kwituje:
Też bym wolał 💪

Bo prawda jest taka, moi drodzy, że gdyby to Stary z nami pojechał, pewnie nagłówki śląskich gazet krzyczałyby nazajutrz o rodzinnej awanturze w IKEI.
”Wk***iony mąż zostawił żonę z małym dzieckiem na parkingu IKEI. Dziewczyny schroniły się pod materacem, a przed wiatrem osłaniał je wielki Kwiat.”

Dziś znów przychodzę do Was z dwiema wiadomościami: dobrą i złą 😊Dobra to taka, że zostawiłam Wam w Błękitnej Bibliotecz...
25/11/2021

Dziś znów przychodzę do Was z dwiema wiadomościami: dobrą i złą 😊

Dobra to taka, że zostawiłam Wam w Błękitnej Biblioteczce całą masę nowych perełek, a wśród nich:

Biały pył. Piekło pod K2 (K. Koziołek), która to powieść tylko pokazuje, że jak już się wkręcę w jakiś temat (tutaj w himalaizm kanapowy), to odpuszczę dopiero, gdy znajdę jakąś nową zajawkę😊

Gdzie śpiewają raki (D. Owens), powieść, w której zakochała się Reese Witherspoon, w genialnym przekładzie Bohdana Maliborskiego, którą polecam wszystkim tym, którzy oprócz całkowicie magicznej historii docenią też przepiękny język, który niejednokrotnie kazał mi wracać do wybranych zdań, a nawet akapitów, i w myślach gratulować tłumaczowi: „No stary, chapeau bas!”

Boginie (M. Alex) czyli najgłośniejszą premierę tej jesieni i jednocześnie moje największe czytelnicze rozczarowanie. Dawno nie widziałam książki z tak genialną kampanią marketingową (pisał o niej chyba każdy liczący się na rynku bloger książkowy) i tak słabą fabułą.

A zła wiadomość jest taka, że Stary wykradł z Błękitnej Biblioteczki całą trylogię Szamałka (pisałam Wam o niej w poprzednich postach). O dawna mu trułam, że powinien przeczytać, bo mu się na bank spodoba… No i zaczął, i spodobała mu się, nawet bardzo. Tyle że nie sama książka, ale główna bohaterka 😊 Mówię Wam, Stary się normalnie w Julicie Wójcickiej zabujał. Twierdzi, że dawno nie spotkał w żadnej książce takiej fajnej bohaterki. Cóż staruszku, to dlatego, że nikt nigdy o mnie książki nie napisał 😊

A tak serio, to obiecał, że cała trylogia wróci do biblioteczki, gdy tylko jego romans dobiegnie końca.

A ponieważ jesień się rozkręca i ja książkowo również, to podpowiedzcie, co zamówić w następnej kolejności?

Adres

Kołobrzeg
78-106

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Apartament The Big Blue, Kołobrzeg umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Apartament The Big Blue, Kołobrzeg:

Udostępnij