Chata Nad Wisłokiem

Chata Nad Wisłokiem 👫z miasta na wieś
🛖nocleg ze śniadaniem w starej łemkowskiej chyży
🌱ekologiczne gospodarstwo
🥕eko żywność
🐑hodowla owiec
🐝pasieka
🌾uprawa prastarych zbóż
(247)

To takie miejsce, które długo na nas czekało...teraz wspólnym wysiłkiem nabiera kształtów z naszych marzeń. Oryginalna łemkowska chyża, której staramy się przywrócić dawny blask i czar. Na gości czekają trzy pokoje z łazienkami! Ogólnie 12 miejsc noclegowych!

03/06/2026

Czy można zakochać się we własnym życiu?
Oj można ❤️
I ja i Neo coś o tym wiemy!
A pamiętacie jeszcze tego rogatego łobuza i jego świtę?

gdy myślę czerwiecczuję życiesmak truskawekzapach koszonych pólciepłe migotanie światła na skórzeczereśniowy śmiechbeztr...
01/06/2026

gdy myślę czerwiec
czuję życie
smak truskawek
zapach koszonych pól
ciepłe migotanie światła na skórze
czereśniowy śmiech
beztroska
w świetlikach zachwyt
ciche szepty przy świerszczy graniu
jaśminowe noce
droga mleczna wprost do domu
zapatrzenie w ognisk blask
wianków sploty
rosa boso
łąki zaścielone kwietnym dywanem
i ten obraz w sercu
trzech moich chłopaków razem
i tyle w nich czerwcowej miłości
co nam przyniesiesz czerwcu tym razem?

25/05/2026

Takiego poniedziałku kochani ❤️
Neo w pracy
Nawet owce mu nie przeszkadzają 😀

Maj to życiePo majPo miłość ŻyjęA Ty po co żyjesz?❤️
22/05/2026

Maj to życie
Po maj
Po miłość
Żyję
A Ty po co żyjesz?
❤️

15/05/2026

Wiosna przyszła,
Wszystko kiełkuje
Wszystko kwitnie,
Wszystko rośnie,
nawet psy na człowieku 😀

14/05/2026

Miłej kawki ❤️
Pięknego dnia.
Dziewczyna nam zdrowieje...

Czasem budzę się przed świtem, a dokładniej rzecz ujmując, budzi mnie nasza Elfcia. Jest ona niestrudzona w tym czego pr...
10/05/2026

Czasem budzę się przed świtem, a dokładniej rzecz ujmując, budzi mnie nasza Elfcia. Jest ona niestrudzona w tym czego pragnie. W budzeniu wykorzystuje cały repertuar kocich metod, zrzucania rzeczy, skakania, dotykania łapką, lizania po nosie, wokalizację. Gdy długo nie reaguję to czasem się uspokaja, wtula we mnie i zaczyna cichutko mruczeć. Leżymy w ciemności, dotykam jej ciepłego ciała, a z szarości powoli wyłaniają się pierwsze kontury mojego świata, znów słyszę tchnienie wiekowego domu. I gdzieś na krawędzi dnia dotyka mnie myśl, że jestem tu gdzie chcę być, że doświadczam kolejnego cudu przebudzenia, że mogę albo się złościć, albo docenić to co wokół, więc wybieram to drugie, bo chcę czuć radość życia, bo lubię być szczęśliwa. Czasem pada deszcz, monotonnie dzwoni o szyby i czuję jak zaczyna napełniać mnie zapach mokrej ziemi, tak pachnie życie, wciąż przepełnia nas życie.
Po chwili słyszę krzątaninę Piotra, robi kawę. Dom wypełnia się jej zapachem i na miękką poduszkę wypływa mój uśmiech, bo wiem, że kawa będzie za słaba i wiem, że po czternastu latach bycia razem znów będziemy się przekomarzać czy lepsza jego „lura” czy moja „siekiera”.
Pierwsze promienie światła zakradają się do twarzy, przedświt rozświetla futro Elfci, słyszę też cichy oddech śpiącej Feli, jej życie gaśnie z dnia na dzień, więc wsłuchuję się łapczywie by nasycić pamięć jej obecnością, nim zgaśnie. Czuję spokój, czuję bezpieczeństwo, wciąż i nadal nad naszymi głowami słychać ptaki, widać sunące obłoki, nie cielska samolotów pełnych zła i warkotu… wraz z chmurami przepływają przeze mnie myśli o domu, o ciepłej wodzie, którą wypije gdy wstanę, o miękkim futrze pod palcami. Czuję wdzięczność za te wszystkie skrawki życia, strzępki zdarzeń, ścinki czasu, które zszyły mój beskidzki patchwork. Mieszkam w starej chacie zbudowanej ze wspomnień wielu pokoleń ludzi, w niebywale pięknym miejscu. Co rano słyszę koguta, krowę, szum drzew i ptasi koncert. Wieś dała mi wiele głębokich doświadczeń, zupełnie nowe życie, nie zawsze łatwe, ale prawdziwe i piękne. Otrzymałam dar siania, dar zbiorów, dotyk łanów zbóż na wietrze, od lat zanurzam się w wieś… po kawie pójdę na wypas do naszych owiec, kocham to, to taka moja medytacja. Przeglądam się tam w mądrym i czułym spojrzeniu moich psów, które bezgranicznie mnie uwielbiają. A ja uwielbiam gdy idziemy razem, noga w łapę, nieśpiesznie, brodząc w falach kwietnych łąk, ja i miliony ich receptorów miłości. Albo gdy leżymy na rozgrzanej trawie, wtuleni, zasłuchani w toczące się wokół życie, w bzyczenie, w brzęczenie, w szmery i jak kropla rosy zawieszona na źdźble dotykam ulotnej prawdy i czuję się częścią tego świata, jestem z nim połączona. A niebieskie oczy niezapominajek obiecują mi wieczną pamięć.
Czasem myślę o ludziach, o tych mi znanych i nieznanych, o kochanych i tych jeszcze do pokochania. Myśl jak wielu znam życzliwych, bezinteresownych, zwyczajnie dobrych ludzi, rozlewa ciepło wokół serca. Przyjeżdżają tu trochę dla nas, troche dla siebie, dla rozmów, dla milczenia, dla bycia razem i osobno, właśnie wtedy w szczelinach budzącego się dnia widzę ich oczy, ich uśmiechy, ich piękno. I myślę, że to wielkie szczęście tak żyć.
Wszyscy mamy szczęście słysząc ptaki, budząc się w ciepłym domu, wtulając w ukochaną istotę, jedząc spokojne śniadanie, śmiejąc się przy kawie… i dziękuję za zrozumienie, które niesie sens.

29/04/2026

Sens to pies ❤️
Bez niej świat byłby uboższy
O miłości kęs
Przeżyła
jest znów sobą
Zawsze głodna
Zawsze szczęśliwa
Na zawsze nasza
Koka, Kokunia, Koksi głodomur
❤️

Jestem głęboko poruszona, jak i Wy, mam w sobie wiele emocji w związku z akcją diss na raka. Wydarzyło się coś pięknego,...
27/04/2026

Jestem głęboko poruszona, jak i Wy, mam w sobie wiele emocji w związku z akcją diss na raka. Wydarzyło się coś pięknego, coś co przekracza możliwości slowa. Tak wielu naszych bliskich zabrał rak. Ale tej walki nie przegraliśmy!
Młody, skromny chłopak stworzył w swej kawalerce nowy świat, pełen dobrych serc, bliskości, jedności ponad podziałami, połączył nas ludzi z różnych środowisk i w różnym wieku i porwał, poprowadził, pokazał jak to się robi... dzięki i za tę lekcję człowieczenstwa ! ❤️ Dla mnie na livie najwspanialsze były te zwyczajne rozmowy z ludźmi, z dzieciakami, kiedy np. Bedoes pytał chłopców czego się boją i stwierdzał, ooo tak ja też się tego boję. Kurczę, wielki szacun, za tę zwyczajność, normalność i wielkość. Jesteśmy podobni, połączeni, wszyscy mamy swoje lęki, swoje bitwy.
I potrzebujemy ludzi, potrzebujemy siebie nawzajem, tak po prostu by nie być samemu gdy nadchodzi złe, by razem nieść to dobre. My wczoraj tak bardzo się o tym przekonaliśmy. Gdy na naszych oczach, na livie latwogang, działa się prawdziwa historia... w tle tak doniosłych wydarzeń my walczyliśmy o maleńkie życie jednej z naszych istot. Nasza Koka nagle, w niedzielne popołudnie zaczęła krwawić, na ostatniej już prostej Piotr wraz z naszymi przyjaciółmi dowieźli ją na ostry dyżur weterynaryjny do Rzeszowa. I nie chcę zestawiać tych walk o życie, nawet bym nie śmiała, po prostu chodzi mi o ludzi, o ich serca, bo to była ta sama energia, ta sama miłość, empatia, nikt z proszonych nie zawahał się, po prostu, po przyjacielsku i sąsiedzku przyszli nam z pomocą! Dzięki temu Koka zdążyła, przeszła operację ratującą życie i dochodzi do siebie. A ja czuję wdzięczność za takich pięknych ludzi, tych blisko i tych daleko, znanych i nieznananych. Ludzie jesteście piękni! W takim świecie chce się żyć... życie jest bezcenne, nie powinno mieć ceny, a gdy niestety ma to wkraczają ludzie dobrej woli.

Grafiki, które mnie poruszyły zaczerpnęłam, pierwszą od Matyldy Damięckiej, drugą z internetów, a na zdjęciu ludzie niezwykli Piotrek i Borys oraz moja mała wojowniczka na koniec.

Czy nad tegoroczną majówką wisi jakoweś fatum? A może to jednak szczęście dla kogoś z Was? Może ktoś akurat szuka takieg...
15/04/2026

Czy nad tegoroczną majówką wisi jakoweś fatum? A może to jednak szczęście dla kogoś z Was? Może ktoś akurat szuka takiego miejsca jak nasze?

Adres

Wisłok Wielki 39
Komancza
38-543

Telefon

+48134631891

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Chata Nad Wisłokiem umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Chata Nad Wisłokiem:

Udostępnij