Naście lat temu porzuciliśmy stolicę i osiedliśmy w okolicy Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego. Mieszkamy w stuletnim domu z bali, gdzie tradycja przeplata się z nowoczesnością. Wokół mamy duże kilkunastohektarowe gospodarstwo, mamy łąki, lasy, pola. Mamy też zwierzęta - konie, kozy, drób, króliki, nutrie, koty, psy. W naszej okolicy można obserwować żurawie, kruki, sarny, dziki, zające, lisy a n
awet jak szczęście dopisze łosie. Cisza, pyszne powietrze i natura w najpiękniejszej postaci. Zasmakowaliśmy w tym, co dla mieszczuchów jest rzeczą mało osiągalną i często abstrakcyjną - własne warzywa i owoce, domowe pikle, soki, dżemy, destylaty i nalewki, domowe wędliny i podpuszczkowe sery z mleka naszych kóz. Czy próbowaliście kiedyś czerwonego barszczu na zakwasie z kiszonych buraków, które wyrosły Wam w Waszym warzywniaku ? Albo suszonych pomidorów , które wcześniej wyrosły w Waszej szklarni a potem suche i przeplecione bazylią z ogródka zielnego za domem trafiły do słoików z olejem ? Znacie smak jarmużu z ogrodu uduszonego z czosnkiem i ziołami? Smak domowej sera z koziego mleka ? Domowy majonez ? My już czujemy się rozpieszczeni, teraz pora zrobić coś dla Was :)
Stworzyliśmy miejsce , które nazwaliśmy Latosowo . W miejsce ze starodrzewiem tuż obok naszego domu przenieśliśmy dwa stare chałupy z bala i jeden ponad stuletni spichlerz. W jednym domu mamy cztery pokoje - trzy z łazienkami- w sumie na 10 osób, Parter domu jest częścią wspólną dla jego mieszkańców, znajdziecie w niej ogólnodostępną łazienkę, salon, dużą salę, będącą jadalnią jak i pokojem dziennym z książkami, sprzętem grającym ( również na winyle). Jest tam kominek oraz duża ściana kaflowa przyjemnie grzejąca plecy w chłodne dni. W tym domu kuchnia nie jest dostępna dla gości, sami w niej dla nich pichcimy. W starym, stuletnim spichlerzyku urządziliśmy natomiast niezależny domek, jest mały i kompaktowy, ale bardzo przytulny. Nazywamy go domkiem saunowym. Na jego poddaszu są cztery miejsca sypialne i wyjście na taras z pięknym widokiem. Wyśpią się tu wygodnie trzy osoby dorosłe, bądź czteroosobowa rodzina z dójką dzieci. Na dole domku jest mały salonik z kominkiem, jest także łazienka oraz ruska bania. Ten rodzaj sauny był niegdyś bardzo popularny w kulturze słowiańskiej, dziś u nas nieco zapomniany ale wciąż żywy za wschodnią granicą. Chętnie urządzimy tam dla Was parową łaźnię oraz osmagamy witkami jak to czynią profesjonalni bańczycy. Do ściany domku przylega podest z zewnętrzną, ogrzewaną beczką kąpielową, gdzie przyjemnie spędza się czas, nawet przy - 10'C, zarówno w dzień jak i nocą pod gwiazdami. Jesteście chętni na takie słowiańskie, domowe SPA? Nasz trzeci dom powstał z myślą o osobach ceniących niezależność. Jest do wynajęcia w całości, ma na górze dwie sypialnie na 5 osób, toaletę, na dole salon z piękną, kaflową kuchnia oraz- uwaga-prawdziwym zapieckiem! Jest tu przestronna łazienka oraz niewielka ale funkcjonalna kuchnia. Goście mogą spędzać czas zarówno w ogrodzie między domami, gdzie do ich dyspozycji są meble ogrodowe, koce, leżaki, jak i wśród niekończących się zielonych przestrzeni naszego gospodarstwa
Podczas Waszego pobytu możecie też liczyć na ciekawe warsztaty, przejażdżki zabytkowymi wozami strażackimi albo wozem drabiniastym, na spacery przyrodnicze, czy degustacje nalewek. Do zobaczenia !