17/01/2026
Profesor Marcin Matczak:
Trump jest chodzącą rekonstrukcją najgorszego możliwego porządku społecznego-świata szkolnego osiłka, który rządzi korytarzem dzięki pięściom, strachowi i wymuszeniom. Zabiera słabszym kanapki, każe płacić za ochronę, a potem domaga się wdzięczności za to, że jeszcze nie uderzył.
To typ brutalny i jednocześnie rozpaczliwie głodny uznania. Im bardziej gardzi innymi, tym bardziej łaknie komplementów; im głośniej krzyczy o sile, tym wyraźniej widać jego wewnętrzną kruchość. Świat widzi twardziela, psychologia widzi dziecko, które bez aplauzu natychmiast się rozpada.
Gdy czegoś chce, nie negocjuje – zabiera. Gdy rozdaje, nie kieruje się zasadami – nagradza lojalnych z gangu. Prawo, instytucje, normy? To tylko przeszkody dla kogoś, kto myli władzę z dominacją, a przywództwo z zastraszaniem.
To człowiek moralnie karłowaty, który – nie mogąc urosnąć wewnętrznie – przez całe życie chodzi na szczudłach. A ponieważ nawet szczudła nie wystarczają, potrzebuje wokół siebie jeszcze większych karłów - w tym podlizujących mu się przywódców innych państw - by na ich tle móc wreszcie poczuć się olbrzymem.