10/03/2021
Dziś w ramach wyzwania u .rocks w którym biorę udział, opowiadamy między innymi o najtrudniejszych momentach w swoich biznesach.
No cóż, ja chyba cały czas taki przeżywam...
Dokładnie rok temu pandemia zamknęła nas wszystkich na kilka miesięcy. Później niby wszystko powoli zaczęło wracać do normy, ale nie do końca dla branży turystycznej...
Zamknięte granice niestety odcięły nas od turystów, którzy przyjeżdżali do nas na dłuższe pobyty. Teraz zostały nam tylko nieliczne wypady weekendowe, choć i tak większość gości wybiera wtedy większe sieciowe obiekty, które mogą zaoferować podczas pobytu różne usługi dodatkowe, jak basen, SPA, kręgle czy choćby śniadanie do pokoju.
Przy pojedynczych, krótkich rezerwacjach, takie małe, rodzinne firmy jak my, nie są w stanie ograniczać kosztów, nie tracąc na jakości usług. I niestety opłacalność takiego biznesu zaczyna szybować ku zeru.
Zaczęłam więc szukać alternatyw... Próbowaliśmy dłuższego najmu, współprac z fotografami, wynajmu na co-working... i niby cały czas coś się w naszych Ruumz’ach dzieje, ale co tu dużo mówić, zbliża się do nas moment, w którym padnie w końcu pytanie, ile jeszcze wytrzymamy...
Ale żeby nie zakończyć dzisiejszego wpisu tak pesymistycznie, staramy się nie tracić nadzieji... Walczymy cały czas, szukamy możliwości z każdej strony, stad też właśnie to wyzwanie, by rozruszać to cały czas niewielkie konto Instagramowe i pokazać nas jak największej ilości potencjalnych gości.
Tak więc prośba ogromna do Ciebie, zapisz proszę tę wiadomość, przekaż ją dalej, albo oznacz swoich bliskich. Może Ty, albo ktoś znajomy planuje akurat wypad do Krakowa i da się zaprosić do naszych klimatycznych wnętrz.
Będzie mi niezwykle miło Was gościć ❤️❤️❤️
A na zdjęciu nasz Apartament Kaolin okiem