W zupełnej ciszy, z niebem pełniejszym gwiazd niż gdziekolwiek. W zasięgu wzroku Góry Izerskie i tajemnice Dolnego Śląska. Zdobyliśmy się na odwagę zostawić wielkomiejskie życie. Po tym jak realia współczesności pokazały, że można być "zdalnie", było łatwiej. Szukaliśmy dla siebie miejsca ale to ono nas znalazło. Staliśmy się bezdomni a właściwie zamieszkaliśmy w wojskowym namiocie. Zakasaliśmy rę
kawy, wzięliśmy się do pracy i mamy już swój dom. I to nie tylko, możemy już zaoferować pobyt w naszej samotni naszym obecnym i przyszłym znajomym, sympatykom odosobnienia, ciszy i dzikiej sudeckiej przyrody. Mamy prąd ze słońca, wodę ze studni, eko oczyszczalnię, internet z anteny na drzewie, jest Bania (syberyjska sauna) i kilka miejsc noclegowych w dwupokojowym domu z kuchnią i wc.