17/07/2025
To okrutny dzień. Zmarła nasza koleżanka Joanna Kołaczkowska. Wszystkie piękne, prawdziwe słowa o Niej zostały już powiedziane. Była cudem, talentem, iskrą, żartem i powagą, mądrością, realnością i fantazją, delikatnością i prześmiewcą ….Cała była z uczuć. Zostawiła nas w bólu, z myślą, że świat i życie bywają naprawdę wredne.
Było nam dane przeżyć wiele, wiele wspólnych, wspaniałych chwil, których wspomnienie będziemy pieczołowicie pielęgnować. Szkoda, że nie było ich więcej, że nie będzie więcej, że już nigdy…
Była naszym gościem w Młynie, wiemy, ze czuła się w nim beztrosko, radośnie i że chciała do nas wrócić.
Zawsze już jak spojrzymy na huśtawkę na drzewie, na której cytując „przeprowadzała reset”, dyndając nóżkami radośnie, będziemy o Niej myśleć. Z miłością.
Całej rodzinie, bliskim, wszystkim członkom ekipy tworzącej Kabarety Hrabi i Potem, przyjaciołom, znajomym, współpracownikom, ludziom którym niosła pomoc, nam nawzajem-wyrazy współczucia i żalu. Żegnaj Asior...