09/08/2023
Przerażające, gdy Państwo nie przestrzega swoich własnych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych.
"Robert Mołdach podkreśla, że mamy tylko częściową kontrolę nad danymi o własnym zdrowiu.
- Nie mamy wpływu na to, kto inny uzyskuje dostęp i zapoznaje się z naszymi danymi i je przetwarza. Teoretycznie ich bezpieczeństwo gwarantuje ogólne rozporządzenie o ochronie danych (RODO). Zgodnie z nim dane takie jak medyczne mogą być przetwarzane szerzej, mamy szczegółowe przepisy mówiące o tym, jak powinno się to odbywać. Wiadomo, że powinno być zachowane bezpieczeństwo, celowość przetwarzania. Tyle, że nad tym, czy tak jest w istocie, nie mamy już kontroli – to dzieje się poza nami – zauważa Robert Mołdach.
Aneta Sieradzka podkreśla, że w sprawie publikacji Adama Niedzielskiego, Ministerstwo Zdrowia powinno zawiadomić Urząd Ochrony Danych Osobowych o naruszeniu, a także powiadomić podmiot, którego dane upublicznił o podjętych działaniach, w tym naprawczych, które będą przeciwdziałać bezprawnym praktykom na przyszłość. Podkreśla, że prezes UODO ma szereg narzędzi z których może skorzystać - ustawodawca dobrze tu wyposażył organ nadzoru.
- Ministerstwo Zdrowia milczy w tej sprawie i nie zgłosiło naruszenia do UODO, pomimo, że minęło już pięć dni od naruszenia, a to kolejne uchybienie po stronie resortu - mówi prawniczka.
Prezes UODO wszczął we wtorek postępowanie wskutek zawiadomienia NIL i pisma od senatora Krzysztofa Brejzy (KO)".