02/05/2025
Jak wyglądało nocne życie w Toruniu w XV wieku? Było głośne, pełne śmiechów i zabawy, ale również niebezpieczne.
Karczmy pełniły wiele funkcji – były miejscem noclegu, handlu, politycznych rozmów, a także... rozrywki na granicy prawa. Zwłaszcza te położone bliżej portu rzecznego i przy Bramie Mostowej.
Jedna z relacji z 1490 r. opowiada o toruńskim złotniku, który po przegranej w karty „zrzekł się prawa do własnego stołu” i musiał go potem wykupić w sądzie!
Torunianie często skarżyli się radzie miejskiej na obecność kobiet „nieznanego statusu”, które przebywały nocą w pobliżu portu, Rynku Staromiejskiego i wąskich uliczek w okolicy ul. Szerokiej i Mostowej. Niektóre z nich oficjalnie zarejestrowane były jako służące lub praczki, ale relacje z ksiąg radzieckich sugerują, że wiele z nich prowadziło działalność nieformalną.
Toruń był członkiem Hanzy, a to oznaczało dostęp do luksusów niedostępnych w wielu innych miastach Korony. Najdroższym i najbardziej pożądanym towarem było wino z Nadrenii i Dolnej Saksonii, które przywożono Wisłą z Gdańska.
Wino było drogie, więc pili je tylko bogatsi kupcy, rajcy i… ci, którzy chcieli zaimponować podczas nocnych spotkań.
Ochroną miasta po zmroku zajmowała się straż nocna, składająca się z miejskich wartowników i patrolujących uczniów cechowych. Ale według relacji z 1484 r., „częstokroć sami ucztowali po kątach” i przymykali oko na to, co działo się za zamkniętymi drzwiami karczm.
Jeżeli chcecie poznać więcej toruńskich historii, tedy spraszamy do Domu legend! Naszą ofertę poznać możecie na www.domlegend.pl