28/08/2026
Kiedy zostawiliśmy Bielsko i wyjechaliśmy w Bieszczady, trochę się baliśmy. Bo przecież zmienialiśmy całe swoje życie.Zaczynaliśmy znów od początku...
Dziś już wiemy, że była to jedna z najlepszych decyzji, jakie podjęliśmy.
Zamiast miejskiego szumu mamy wiatr w trawie i ciszę, która naprawdę uspokaja.
Zamiast koncertów na starówce - wieczorne koncerty świerszczy.
Zamiast neonów - zachody słońca nad wzgórzami.
Zamiast ulicznych latarni - niebo pełne gwiazd.
Mamy też dobrych sąsiadów.
❤️❤️❤️I mamy Was,naszych Gości, którzy przyjeżdżają do Pastelovej na kilka dni, a potem wracają. Czasem kolejny raz, czasem kolejny rok.
I gdzieś po drodze stają się nam bardzo bliscy❤️
Martusiu i Pawełku - dziękujemy za nasze anielskie wersje. ❤️
Z aniołami na co dzień może niewiele mamy wspólnego 😉, ale te potraktujemy jak nasze małe anioły stróże.
Niech pilnują Pastelovej Krovy i całego tego naszego bieszczadzkiego świata. ❤️