06/04/2026
I znowu nic nie piszemy. Więc ktoś kto tu zajrzy i pomyśli "jakaś firma krzak!". A kto był, to wie, że krzaki mamy niezłe. No nie jesteśmy zorientowani na rozwój ani nie manifestujemy zysków. Nie planujemy franczyzy i pięciu filii. Nie jesteśmy Żabką. Po latach żyjemy głównie dzięki starym klientom. To nie tak, że nie chcemy nowych, ale nie poszukujemy ich, bo później zawód, że nie ma miejsc. Ale to ma drugą stronę, bo po 10 latach działalności znamy te wszystkie sierściuchy jak swoje. Są jak rodzina. Lepiej od właścicieli wiemy, gdzie nam który nasra ;) Ale też coraz częściej musimy wykreślać psy z kontaktów... nasi klienci odchodzą i to nie dlatego, że nie odpowiadał im poziom usług. Choć często wracacie do nas i za to zaufanie dziękujemy. Wtedy dopisujemy tylko "Reksio d. Burek"... A Bella na zdjęciu? Kiedyś była żyletą i nikt jej nie podskoczył, choć sama ledwie odstaje od ziemi. Później była lekko zakręconą starszą panią. Dziś nic nie słyszy, nic nie widzi, kręci się i ma pewnie wszystkie psie alzhaimery i parkinsony. Tylko psy podchodzą do takich kwestii trochę inaczej. Kto miał psa bez nogi albo ślepego to wie. One się nie przejmują, tylko żyją, czego życzymy wszystkim ludziom. A Bella jak jej postawić michę, to dobrze wie, gdzie jest i doskonale wie, gdzie najlepiej grzeje.