Wyjątkowa historia
Wyjątkowość każdej firmy rodzinnej ma swoje korzenie u podstawy czyli tam gdzie grunt znalazły pierwsze korzenie. Wyobraźcie sobie Warszawę w roku 1982 dla ułatwienia podam, że w owym czasie w trakcie budowy był hotel Mariott a pierwsze wydanie gazety wyborczej ukazało się w 1989 roku. Na vis a vis dzisiejszego PKP śródmieście w małym pomieszczeniu przypominającym garaż powstała firma założona przez mojego dziadka Janusza. Zakład mieścił się przy ul. Pankiewicza. Nazwa firmy miała być łatwa do zapamiętania jednakże w logo utrzymano stylistykę czcionek zecerskich. Dla przybliżenia wtedy drukowano jeszcze z układanych pojedynczo “literek” o odpowiedniej wielkości i rodzaju czcionki umieszczanych przez zecera (od niem. setzen- umieszczać, układać) w formach drukarskich. Firmą już można było nazwać miejsce, w którym stała jedna maszyna drukująca. Zapach otaczający to miejsce był metaliczny z ciężką wonią smarów i rozpuszczalników przypominających benzynę. Na realizację pracy czekało się miesiącami, gdyż większość prac introligatorskich wykonywano ręcznie a maszyny drukujące nie były tak wydajne.
Szybki rozwój firmy wymusił przeprowadzkę na warszawskie Bródno przy ulicy Łabiszyńskiej 21a. Dzięki zwiększeniu metrażu mój dziadek był wstanie zainwestować w maszynę Heidelberga przerobioną na maszynę do wykrawania. Maszyna pracowała na 3 zmiany a druk odbywał się na tzw. Romkach (Adast Romayor). Drukowały w 1 kolorze co oznacza, żeby wykonać wielobarwną pracę należało 4 razy przepuszczać ten sam arkusz przez maszynę z użyciem innych form drukarskich, które nanosiły na arkusz farby z palety czterech kolorów czyli po prostu CMYK. Ze względu na rozwój zakład produkcyjny zmienił swoja lokalizację tym razem na zieloną Białołękę.
Aktualnie siedziba firmy znajduję się przy ulicy Wielkiego Dębu 27. Drukarnia w dalszym ciągu jest zarządzana przez moją rodzinę. Po śmierci dziadka przyszedł czas na przejęcie firmy i wdrożenie nowych rozwiązań. Tym zajęła się moja mama. Od czasu przejęcia firmy został całkowicie zmodernizowany park maszynowy. Drukujemy na nowoczesnych japońskich maszynach. Z użyciem spektrofotometrów, na bieżąco analizującymi wybarwienie,
czuwamy nad optymalnym ustawieniem maszyn. Wdrożyliśmy rozwiązania automatycznie sprawdzające niedostosowanie prac do druku offsetowego i wiele innych. Dalej jednak stawiamy na kontakt z klientem. Pomimo upływu lat dalej wierzymy, że spotkanie klienta i omówienie jego potrzeb jest niezwykle ważne dla obu stron. Dlatego zapraszamy wszystkich chętnych do poznania naszej drukarni, procesów produkcyjnych oraz naszej rodziny.
A. Żuwalski