13/01/2023
Co słychać u Nachosa? Nachos jak nie śpi na kanapie na tarasie, korzysta z każdej sposobności, żeby CODZIENNIE wyprowadzić się na Soszów do Schroniska Górskiego. Zostało mu to po naszych zimowych spacerach z sankami na poranną kawę z widokiem na panoramę Beskidu Śląskiego. Już nie mam siły go zamykać i przekarmiać, żeby tylko tam nie szedł. Powiadomiłam Straż Miejską, żeby nie reagowali na zgłoszenia "o przemiłym towarzyskim psie pod schroniskiem lubiącym dzieci i inne psy". Do schroniska już nawet nie dzwonię, nie dzwoni też schronisko do mnie. Wpisał się w klimat. Załączone zdjęcie to zjazd podróżników i globtroterów na polanie pod schroniskiem. Poszłam go odebrać osobiście, bo tematyka mega ciekawa.
Żałowałam, że nie byłam od początku, przepiękne historie. Nachos tak bardzo nie chciał wracać, że siedziałam tam z nim do końca. Jeśli ktoś tu zostanie legendą to Nachos. Ponieważ Pustelnia jest przy niebieskim szlaku ze schroniska, tylko słyszymy: "o to ten fajny piesek ze schroniska" albo "zobaczcie jaki on podobny do tego psa ze schroniska". To się nazywa nieoczekiwana zmiana miejsc;)