Chata Pod Jaworem w Wiśle

Chata Pod Jaworem w Wiśle Oferujemy noclegi w przytulnych pokojach 2 i 3 osobowych, gotujemy na miejscu z lokalnych produktów.

03/06/2026

No i to o czym pisałam wczoraj dzieje się dziś. Z jednej rodziny pszczół robimy dwie.

To się nazywa odkład. Brzmi tajemniczo, ale jest dość proste: zabieramy z silnej rodziny kilka ramek z czerwiem, czyli z młodymi pszczołami w zalążku, dokładamy pokarm i trochę robotnic, i tak powstaje nowa, osobna rodzina. Na początku czerwca wystarczą do tego dwie, trzy ramki, bo rodziny są teraz w pełni sił.

Robimy to z dwóch powodów. Po pierwsze, żeby mieć więcej rodzin. Po drugie, żeby te silne nie wpadły w nastrój rojowy i same nie uciekły do lasu, jak ta z wczorajszego filmiku:) Trochę jak wypuszczenie dziecka z domu, zanim samo wybiegnie i trzaśnie drzwiami.

A za rok ten odkład da miód, który postawię Wam na stół do śniadania. Tak to się wszystko łączy.
-------
Daleko od wszystkiego. Blisko tego, co ważne.

02/06/2026

Widzicie, co to jest? To rójka.

Czasem uda się ją złapać, a czasem patrzymy tylko, jak odlatuje do lasu i machamy jej na pożegnanie:)

Wtedy się udało. Na filmiku Maciek z Witkiem przesypują złapany rój do ula, czyli dają pszczołom nowy dom, zamiast pozwolić im szukać go gdzieś po drzewach.

Rójka to dla pszczół najnaturalniejsza rzecz pod słońcem: silna rodzina dzieli się na dwie. My próbujemy ten sam instynkt okiełznać po swojemu i bez czekania, aż połowa rodzin nam ucieknie. Dlatego jutro robimy odkład, czyli sami, spokojnie, dzielimy rodzinę na dwie. Pokażemy Wam:).

A skąd się to wszystko bierze i co ma wspólnego z miodem na Waszym śniadaniu, napisałam szerzej u nas na stronie. Link w komentarzu.
----
Daleko od wszystkiego. Blisko tego, co ważne.

23/05/2026

Chata Pod Jaworem to przestrzeń stworzona dla wszystkich, którzy potrzebują prawdziwego zatrzymania i powrotu do wewnętrznej równowagi.

Tutaj zostawiasz za drzwiami pośpiech, stres i przebodźcowanie, ustępując miejsca szumowi lasu, panoramie Beskidów i świętemu spokojowi.

Kameralne położenie na zboczu Soszowa gwarantuje Ci absolutną prywatność, intymność i czas na relaks w Twoim własnym rytmie.

Popadało, przestało i... nareszcie wyjrzało słońce! ☀️🌲Muszę Wam się do czegoś przyznać. Ostatnie dni były dla mnie wyzw...
22/05/2026

Popadało, przestało i... nareszcie wyjrzało słońce! ☀️🌲

Muszę Wam się do czegoś przyznać. Ostatnie dni były dla mnie wyzwaniem. Choć w branży turystycznej jak mantrę powtarza się zdanie, że „nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania” (sama powtarzam to gościom!😅), to umówmy się – przy 5 stopniach w połowie maja, stalowym niebie i ciągłym deszczu, trzeba mieć naprawdę potężny hart ducha, żeby tryskać niespożytą energią. 😉

Mój poziom energii drastycznie spadł i jedyne, na co było mnie stać w te ponure dni, to obowiązkowe, codzienne spacery z psem. Ale natura, nawet ta kapryśna, zawsze ma dla nas jakiś prezent w zanadrzu.

Wszystko ma swoje plusy! Stały, intensywny opad sprawił, że... obudził się nasz górski strumyczek tuż obok Chaty! 🌊 To u nas małe święto, bo od wielu lat płynie on tylko „od wielkiego dzwonu” – zazwyczaj tuż po wiosennych roztopach albo po potężnej, letniej burzy. Słuchanie jego szumu spod domu to czysta przyjemność.

A propos tego strumyka... mam pewną teorię spiskową! 🧐 Szukając przyczyn, dlaczego przez tak długi czas wysychał, doszłam do wniosku, że jeden z niezadowolonych gości musiał rzucić na niego jakąś klątwę. Dokładnie od momentu, w którym zostawił nam 1 gwiazdkę w opiniach Google, strumyk dosłownie przestał płynąć!

Na szczęście natura czasem zmywa te złe uroki. Niemniej jednak – uważajcie, zanim dacie komuś 1 gwiazdkę na google maps, bo kto wie, jakie siły przyrody możecie tym uruchomić! 😉 Na dowód, że nie żartuję, możecie sprawdzić tę opinię tutaj: https://f.mtr.cool/duxuuwvbdi

Dziś góry znów pachną świeżością, las paruje po deszczu, a nasz strumyk pięknie szumi. Kto ma ochotę na weekendowy reset w duchu slow i posłuchanie kojących dźwięków wody? Chata Pod Jaworem czeka. 💚

Czas wylegiwania się gdzie popadnie - start!
21/05/2026

Czas wylegiwania się gdzie popadnie - start!

Zawsze, gdy goście mnie pytają jakim szlakiem pójść najlepiej, mam dla nich standardową odpowiedź: "Na Stożek albo na Cz...
20/05/2026

Zawsze, gdy goście mnie pytają jakim szlakiem pójść najlepiej, mam dla nich standardową odpowiedź: "Na Stożek albo na Czantorię" 🙂

Czemu? Bo to dwa najbliższe szczyty po obu stronach Soszowa i na oba szczyty maksymalny czas dojścia to ok. 2 godziny.

Dziś opowiem Wam o Stożku, bo ta trasa ma w sobie coś wyjątkowego i naprawdę warto wiedzieć jak ją przejść żeby wyciągnąć z niej maksimum.

Zaczynamy od Głównego Szlaku Beskidzkiego, na który spod Chaty dochodzi się w 5 minut tajną ścieżką przez las. Na szlak można wejść przy schronisku na Soszowie, ale można też skrócić sobie drogę i przez polanę wyjść od razu na szczyt Soszowa Wielkiego, a stamtąd ruszyć w stronę Stożka. Ten drugi wariant polecam szczególnie tym, którzy lubią mieć widok już od samego początku.
Po drodze mija się górę Cieślar, o której pisałam już wcześniej i do której mam spory sentyment, więcej możecie przeczytać tutaj: https://f.mtr.cool/aickqjbomh

Za Cieślarem warto zwolnić, bo jest tam coś fajnego: Agroturystyka Cieślarówka, gdzie można zrobić sobie przystanek przy domowych drożdżówkach. Serio, nie pomijajcie tego punktu. To jest właśnie ten rodzaj przerwy, który sprawia że wyjście w góry zamienia się w prawdziwą wyprawę 😘, a nie tylko zaliczoną trasę. ☕

Na Stożku czeka schronisko turystyczne, widoki, coś do zjedzenia i wypicia, chwila oddechu. A potem ta sama droga z powrotem albo pętla, zależnie od tego ile macie sił w nogach.

Dobry plan na którąś sobotę? Myślę że tak. 🏔️

pierwsze zdjęcie z profilu PTTK Stożek

Jeśli myślicie, że nasz nowy program "Leśne Kontemplacje" wziął się z jakiegoś błyskotliwego planu biznesowego, to zaraz...
19/05/2026

Jeśli myślicie, że nasz nowy program "Leśne Kontemplacje" wziął się z jakiegoś błyskotliwego planu biznesowego, to zaraz Was rozczaruję.😜

Prawda jest taka, że ten pomysł chodził Maćkowi po głowie już od bardzo dawna. Obserwowaliśmy naszych gości, którzy do nas przyjeżdżają i widzieliśmy, że przyjeżdżają na urlop zmęczeni i często zmęczeni też wyjeżdżają, bo gdzieś po drodze ten odpoczynek im się nie udaje. Myśleliśmy o tym często i czuliśmy, że chcemy jakoś to zmienić. Zrobić coś bardziej celowego i dedykowanego. Myśleliśmy o programie dla osób wypalonych zawodowo, szukaliśmy nawet psychologa, który mógłby nam ułożyć coś konkretnego.

Mijały miesiące i jakoś nie potrafiliśmy się za to na dobre zabrać. Rozmawialiśmy, robiliśmy notatki, założyliśmy nawet grupę na Facebook, i... odkładaliśmy. Życie w górach ma to do siebie, że jest ciągle dużo spraw na głowie i ciągle coś się dzieje, więc ten pomysł leżał sobie grzecznie w szufladzie i czekał.

Aż pewnego dnia, zupełnie niechcący, natknęłam się na Facebooku na Agnieszkę.

Agnieszka była gościem Chaty wiele lat temu i pamiętam ją bardzo dobrze, bo to jest ten rodzaj człowieka, którego się nie zapomina. Ciepła, wrażliwa, uważna. Pamiętam, że świetnie chodziło mi się z nią po górach i że nie mogłyśmy oderwać się od gadania ze sobą, choć znałyśmy się od pięciu minut.

Po tylu latach "niewidzenia" okazało się, że Agnieszka jest certyfikowaną przewodniczką kąpieli leśnych, i że prowadzi własną praktykę.
Napisałam do niej tego samego dnia.

Opisałam jej co mamy, gdzie jesteśmy i jaki mieliśmy z Maćkiem pomysł na program. I coś, co przez kilka lat leżało w szufladzie, nagle zaczęło nabierać kolorów i tempa. Po dwóch miesiącach rozmów, spotkań i ustaleń powstały Leśne Kontemplacje. Wyjazdy kontemplacyjne, nie tylko dla osób wypalonych zawodowo, ale dla każdego kto czuje, że nie potrafi się zatrzymać, a bardzo tego potrzebuje:)

Co to dokładnie jest i jak to wygląda w praktyce, możecie zajrzeć na stronę: https://lesnekontemplacje.pl

A jak macie pytania, piszcie śmiało, chętnie opowiem więcej. 🌲
---
Dziupla Aga Boruta Leśne Kontemplacje

Dziś krótko - uwielbiam wiosnę!
18/05/2026

Dziś krótko - uwielbiam wiosnę!

O 7 rano zaczynam od ustawiania tacek i talerzy. Liczę ile osób ma zejść na śniadanie, ustawiam odpowiednią liczbę kubkó...
17/05/2026

O 7 rano zaczynam od ustawiania tacek i talerzy.

Liczę ile osób ma zejść na śniadanie, ustawiam odpowiednią liczbę kubków, nastawiam wodę na herbatę i obowiązkowo ekspres na kawę. Potem układam jedzenie na półmiskach, dodatkowe miseczki z pastą na kanapki i dżemem.

Gdzieś w międzyczasie pytam gości jak im się spało. Czasem rozpalam w kominku, jeśli poranek jest chłodny.

To jest mój rytuał od lat. I szczerze? Cieszę się, że mogę tak zaczynać każdy dzień. Wiem, że dobre śniadanie to gwarancja dobrego dnia na szlaku. Dla gości i dla mnie.

A Wy co musicie zjeść przed wyjściem na szlak? ☕

Co to jest dobre życie? To haust powietrza z ula codziennie rano.Tak to już jest, że szybko zapominamy o przywilejach, k...
16/05/2026

Co to jest dobre życie? To haust powietrza z ula codziennie rano.

Tak to już jest, że szybko zapominamy o przywilejach, które mamy. Stają się one dla nas czymś naturalnym i przezroczystym. Szybko zapominamy o ich wyjątkowości. Szybko zapominamy o innych, którzy go nie mają.

Naszym przywilejem, moim i Igi, jest miejsce, w którym mieszkamy. Bliskość lasu, natury i otaczający nas krajobraz. Codziennie z tego korzystamy i to sprawia, że nasze życie jest dobre. Czasem zapominamy o tym. Ale to piękno, choć codziennie inne, cały czas tu jest i nieraz potrafi o sobie przypomnieć.

Zatrzymujesz się nagle, bo dochodzi cię jakiś zapach, jakiś promień słońca, w oko wpada jakaś chmura nad górzystym horyzontem, a jakieś "zwyczajne" drzewo, które codziennie widzisz zaczyna nabierać innej, nowej, niesamowitej barwy. Zachwyt przeszywa Cię całego. Jakież to jest wszystko piękne! Aż do dna samej duszy. Jak cudownie być tego częścią! Jak cudownie, że możesz tego doświadczać! I jak w tym samym czasie wszystko inne, to codzienne, nudne, mozolne, czasem złe wydaje się mało istotne.

Jak dobrze, że mamy Chatę. Jak dobrze, że robimy to co robimy. Przecież tym wszystkim, tym niesłuchanym pięknem trzeba się dzielić!

Maciek

____
Jeśli podoba Ci się to o czym i jak piszemy - obserwuj nas!:)

Adres

Soszowska 14
Wisła
43-460

Telefon

+48503079447

Strona Internetowa

https://suppi.pl/podjaworem

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Chata Pod Jaworem w Wiśle umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Chata Pod Jaworem w Wiśle:

Udostępnij