30/03/2026
Letnim wieczorem wszystko trochę znika w niebieskości.
Rośliny miękną w świetle, kontury się rozmywają, a między nimi pojawiają się… nasze koty.
Czasem tylko cień, czasem szybki ruch gdzieś przy ziemi. Nasze cztery koty - w tym trzy całkiem czarne. Spotykacie je w różnych zakątkach naszego ogrodu. A zdarza się, że jeden z nich spędza z Wami całe dnie - bo okazuje się, że znajdujecie wspólny język.
Krążą po swojemu. Pojawiają się i znikają.
Tak jak ten ogród — trochę dziki, trochę nie do końca uchwytny.