19/04/2021
Atrakcje turystyczne w naszej okolicy 😎
Grodzisko w Zawadzie Lanckorońskiej położone po lewej stronie Dunajca, w gminie Zakliczyn, skrywa wiele ciekawostek sprzed kilku i kilkunastu wieków. Tysiące lat historii nie wymazały pamięci o tym tajemniczym miejscu, wciąż odkrywanym na nowo przez archeologów i regionalistów.
Wczesnośredniowieczne grodzisko w Zawadzie Lanckorońskiej położone na jednym ze wzgórz Pogórza Wiśnickiego zostało odkryte w 1900 roku. Pierwsze badania archeologiczne na tym terenie przeprowadzono w latach 1938-1939, przed wybuchem II wojny światowej. Badania wykazały, że zachowane wały grodziska - do dziś czytelne w terenie - pochodzą z pierwszej fazy osadnictwa wczesnośredniowiecznego. Gród w Zawadzie Lanckorońskiej mógł być wzniesiony w VIII wieku, a jego rozwój przypada na połowę wieku IX.
Gród składał się z dwóch części: "Zamczyska" (to jest główna część grodu o powierzchni około 1 ha) oraz "Mieściska" czyli podgrodzia. Interesujące były wały czyli drewniano-ziemne fortyfikacje mające charakter obronny i zabezpieczający. Były to potężne konstrukcje zrobione z kilkunastu warstw belek dębowych ułożonych poziomo, przestrzeń między belkami była wypełniona gliną. Do tego dochodziła drewniana palisada zbudowana z pionowych słupów, która stanowiła ścianę zewnętrzną. Do grodu prowadziły dwie drewniane bramy, być może nad przejściem bramnym wznosiła się drewniana wieża obserwacyjna.
Skarby, które odkryto na terenie "Zamczyska", zostały znalezione całkiem przypadkowo. Najcenniejszym znaleziskiem odkrytym w 1932 roku był gliniany garniec wypełniony kosztownościami, a w nim kilkadziesiąt srebrnych ozdób, naszyjników, zausznic oraz srebrnych i szklanych paciorków. Wśród odkrytych kosztowności była też srebrna lunula - zawieszka w kształcie półksiężyca będąca symbolem płodności i kobiecości, noszona na szyi przez słowiańskie kobiety jako amulet. Badacze dziejów twierdzą, że skarb został ukryty nie wcześniej niż około roku 950, zatem lunula z Zawady Lanckorońskiej przeleżała w ziemi prawie tysiąc lat.
Gród w Zawadzie Lanckorońskiej został zniszczony nagle, w wyniku pożaru, w drugiej połowie X wieku. Trudno powiedzieć, jaka była przyczyna upadku tego potężnego grodu. Być może był to skutek walk międzyplemiennych. W sferze domniemań pozostaje teza, jakoby książę czeski Bolesław I Srogi zwany Okrutnym - ojciec Dobrawy, późniejszej żony Mieszka I - chciał podporządkować sobie tutejsze plemiona zamieszkujące Małopolskę.
Do grodziska w Zawadzie Lanckorońskiej możemy dotrzeć szlakiem koloru niebieskiego - od strony Melsztyna lub Zawady Lanckorońskiej. Do dziś zachowały się w terenie czytelne obwałowania ziemne, które baczny obserwator dostrzeże bez trudu w leśnym gąszczu.
Na zdjęciu: Grodzisko w Zawadzie Lanckorońskiej widziane ze wzgórza zamkowego w Melsztynie.
Tarnowska Organizacja Turystyczna