Willa u Jadzi

Willa u Jadzi Willa u Jadzi to niesamowite miejsce dla rodzin z dziećmi, grup przedszkolnych i szkolnych. To miejsce gdzie legenda i magia spotyka się z rzeczywistością

Obiecana Niespodzianka Część Trzecia :)Masz ochotę na szalony wyjazd integracyjny. Zaproponuj szefowi nasz pensjonat i n...
12/09/2015

Obiecana Niespodzianka Część Trzecia :)

Masz ochotę na szalony wyjazd integracyjny. Zaproponuj szefowi nasz pensjonat i nasze atrakcje. Czekamy na Ciebie ;)

Obiecana Niespodzianka Część Druga :)Twój maluszek uczęszcza do przedszkola? Bierze udział w zielonym przedszkolu? Zarek...
12/09/2015

Obiecana Niespodzianka Część Druga :)
Twój maluszek uczęszcza do przedszkola? Bierze udział w zielonym przedszkolu? Zarekomenduj skutecznie w przedszkolu swojego dziecka nasze Zielone Przedszkole, a czeka Cię niespodzianka :)

Obiecana Niespodzianka Część PierwszaSerdecznie Zapraszamy Rodziny na Weekend u Cioci Jadzi :) Kolacja dla Dwojga, Nieza...
12/09/2015

Obiecana Niespodzianka
Część Pierwsza
Serdecznie Zapraszamy Rodziny na Weekend u Cioci Jadzi :) Kolacja dla Dwojga, Niezapomniana zabawa dla Twojej pociechy :)
Zarezerwuj Weekend już teraz

Jak tu piknie :)
11/08/2015

Jak tu piknie :)

24/07/2015

Oz - scypek

Ciocia Jadzia tak sobie pomyślała:
- Co ja tutaj gościom będę podawać? Może popytam okolicznych góroli, coby mi powiedzieli jak ich ugościć.

Wyszła ze swojej nowiuśkiej chaty i ruszyła na hale.
Szła wydeptaną ścierzyną, mijała sarenki i zające, aż tu jej oczom ukazały się owieczki.

- Jakie one są beztroskie. Mają swojego pasterza, który je strzeże przez wilkami i innym niebezpieczeństwem.
Gdy tylko o tym pomyślała, oczom Jadzi ukazała się chata. Maleńka, ciupeńka, zbita z desek. Weszła do środka a wewnątrz siedział baca. Spojrzał na dobrotliwą twarzyczkę Jadzi i rzecze do niej:
- Witojcie Jadziu. Słyszałem, żeś pikna, lec pikniejsa jesteś od opowiści. Skostujze oscypka - to mówiąc podał jej świeżego oscypka.
- Wyrobiom jo tutaj oscypki od dawien dawna. Juz i moi pradziadowie w tej chacie je wyrobioli. Smakują ci?
- Bardzo! A z czego je baco wyrabiacie?
- A z mlyka owcego je wyrobiom. Owiecki mi pomogoją, mleka dają, a jo to mlyko pserabiam na oscypki. Siedze tu lato całe i je robię tymi rękami. Casem jakiś turysta woli oscypka z mleka krowiego, to i takie zrobię. Chodź, nauce cię jak się robi oscypka.
Ciocia Jadzia z ochotą zabrała się za przygotowanie oscypka, a że sprawiało jej to ogromną przyjemność, spędziła w chacie bacy dwa dni. Przygotowała mleko, podgrzała je i po jakimś czasie ostudziła je szybko. Użyła podpuszczki i solanki, włożyła wszystko do drewnianej foremki i czekała.
Baca zdradził jej, że nazwa oscypek, to tak na prawdę oz-scypek, czyli rozszczepianie sera z drewnianych foremek.

Od tamtej pory Jadzia samodzielnie wyrabia oscypki, a są one słynne w całej okolicy, bowiem baca zdradził jej dokładny przepis używany z dziada pradziada w jego drewnianej chacie.

Milusińscy, czekamy na Wasze prace, rysujcie z nami Ciocie Jadzie i inne postacie z naszych opowiadań :)
15/07/2015

Milusińscy, czekamy na Wasze prace, rysujcie z nami Ciocie Jadzie i inne postacie z naszych opowiadań :)

15/07/2015

Jest i ciąg dalszy naszej historii, specjalnie dla naszych milusińskich. Wszystkie dzieci zachęcamy do rysowania postaci z naszych historii, i udostępniania ich na naszym profilu.

piękna Pani...
Pewnego wieczoru Jadzię odwiedziła piękna Pani, ni to anioł, ni to wróżka, w góralskim stroju. Piękna kolorowa spódnica i bieluchna bluzka wyglądały na niej cudnie. Skórzane kierpce skrzypiały przy każdym kroku.
- Jak Ci się gazduje? – spytała piękna Pani.
- Dobrze, mam swój szałas, małą gazdówkę, przyjaźnię się z sarenkami, łowię ryby. Jest tu pięknie! Tu już ostanę! – odpowiedziała Jadzia.
- To nie jest Twoje przeznaczenie - powiedziała Pani.
- Choć no moja miła i zobacz. Tam gdzie zawsze sarenki się pasą, te z którymi co rano się witasz, na Krzeptówkach obok Cichej Wody, stoi opuszczona chałpa. Ty w niej będziesz bytowała, rodziny i dzieci z całej krainy witała. Ciocia Jadzia cię wołajo, bo one wsystkie Cię kochają.
Jadzia poszła za piękną Panią na Krzeptówki. Gdy stanęły przed starą chałupą piękna Pani powiedziała.
- Oto moja czarowna ciupaga, dotknij nią proszę drzwi drewnianych...
Jadzia wzięła do rąk ciupagę i dotknęła drzwi. Gwiazdy na niebie zamigotały, żabki w Cichej Wodzie zarechotały, a oczom Jadzi ukazała się piękna nowa drewniana chata. Jadzia z wrażenia niemal nie zemdlała, a piękna Pani tak jej powiedziała.

- To Twój dom kochana, gości w nim przyjmuj, rodziny witaj. Masz piękne pokoje i dla dzieci cudne stroje. ,,Willą u Jadzi’’ chatę nazwiemy . Boś Ty jest dobra i kochana i zawsze już ,,Ciocią Jadzią’’ będziesz nazywana.

Ciocia Jadzia dostała również od pięknej Pani czarowną ciupagę w prezencie, jak usłyszała na wszelkie kłopoty.
Ciocia Jadzia mieszka w swej cudnej drewnianej chacie do dziś, za pomocą czarownej ciupagi ją odnawia, dzięki temu chata jest zawsze piękna i nowoczesna. Po wakacjach w zimniejsze wieczory, razem z dziećmi Ciocia Jadzia szyje i haftuje góralskie odzienia, parzy góralską herbatę i robi oscypki, ale to już inna historia…

Tak nas widzą dzieciaki :)
12/07/2015

Tak nas widzą dzieciaki :)

11/07/2015

Tak to się wszystko zaczęło...
Dawno, dawno temu przed wieloma wiekami, rosła bardzo gęsta puszcza, w górach zwanych Tatrami. Między sosnami i świerkami wiły się dwie rzeki zwane Dunajcami.
Tam, w głąb puszczy zapuszczali się tylko myśliwi, bo zwierząt i ryb było mnóstwo.
Górale jedynie patrzyli na szczyty gór. Strach przed nieznanym zawładnął ich sercami.
Tylko jedna gaździna zuch dziewczyna, co ją Jadzią wołali, była ogromnie ciekawa, jak tam jest pod Tatrami?
Ciekawość i odwaga spowodowała że postanowiła osiedlić się pod Tatrami. Mama Jadzi rzewnie płakała, lecz błogosławieństwo swej córci dała.
W swoją wyprawę Jadzia zabrała tylko trochę jedzenia i ciupagę. Po długim marszu dotarła na maleńką, leśną polanę przy potoku.
- Jest tu pięknie - tu zostanę, pomyślała.
Następnego dnia Jadzia zabrała się ostro do pracy. Jak na góralską dziewcyne była mocna i nauczona ciężkiej pracy. Rąbała i suszyła drzewo, a gałęzie i pnie paliła, by ziemia się żyźniejsza zrobiła.
Gdy zgromadziła odpowiednią ilość drzewa zbudowała szałas, w którym zamieszkała. Na pozyskanej ziemi przez wyrąb drzewa uprawiała ziemniaki, owies, warzywa. Po pracy chodziła na polowania, łowiła ryby w górskich potokach. Rozmawiała ze zwierzętami, sarny były jej przyjaciółkami. Była szczęśliwa. Polanę, na której gazdowała, ludzie z okolicznych wiosek nazywali "Jadziuchna" lub ,,Rudziuchna’’, a dzieci wołały na nią ,,Ciocia Jadzia’’ a to z powodu że, była panią gospodynią posiadająca małe gospodarstwo. Kochającą dzieci, wciąż niepokojąca się, iż nie zdoła spędzić czasu ze wszystkimi dziećmi, nauczyć ich budować szałas, rozpalać ognisko. Chciała aby na twarzach wszystkich gościł uśmiech od ucha do ucha. Jadzia miała rude włosy, energiczny charakterek, i cudowny uśmiech. Później ludzie mówili, że Rudzichna to jest ta nasza Jadzia.

Adres

Ulica Krzeptowki 99 B
Zakopane
34-500

Telefon

48 513 055 075

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Willa u Jadzi umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Willa u Jadzi:

Udostępnij

Kategoria