14/03/2026
W Zakopanem zwykle patrzymy w górę.
Na szczyty. Na grań. Na niebo nad Tatrami.
I trudno się temu dziwić — widoki potrafią tu zatrzymać nas na dłużej niż planowaliśmy. ❤️
Ale są w Zakopanem także takie miejsca, które… kierują wzrok w dół.
Na chodnik.
Na niepozorny znak.
Na detal, obok którego łatwo przejść, nie wiedząc, że kryje w sobie naprawdę niezwykłą historię.
Takim miejscem jest krakowski południk zerowy — nasze małe, zakopiańskie „polskie Greenwich”. Jego linia przebiega przez centrum Zakopanego, tuż obok Urzędu Miasta. Co więcej, to właśnie z tego południka miał korzystać sam Mikołaj Kopernik przy swoich obliczeniach astronomicznych. Dlatego mówi się o nim także: południk Kopernika.
I nagle zwykły spacer staje się czymś więcej.
Bo Zakopane to nie tylko góry, oscypki i Krupówki.
To także miejsca, które nie krzyczą — tylko cicho opowiadają historię.
W 2023 roku, przy okazji 550. rocznicy urodzin Kopernika, przebieg tego południka został w Zakopanem dodatkowo zaznaczony symbolicznym medalionem w chodniku. Tuż obok znajduje się także rzeźba „Orbity” autorstwa Henryka Burzca, odsłonięta w 1973 roku z okazji 500. rocznicy urodzin astronoma.
Więc gdy następnym razem będziecie w Zakopanem, warto na chwilę zwolnić.
Zatrzymać się.
Spojrzeć nie tylko przed siebie i ponad siebie, ale też… pod nogi.
Bo czasem to właśnie tam czekają najbardziej zaskakujące opowieści. ✨
A my w Willi Owca i Baran lubimy przypominać, że Zakopane naprawdę nie jest oklepane.
❤ Trzeba tylko dać mu szansę, żeby pokazało swoje mniej oczywiste strony. 🐑