Tatrzańska Izba Gospodarcza

Tatrzańska Izba Gospodarcza 🤝Twój partner - nie tylko w biznesie!
⛰️Zrzeszamy podmioty gospodarcze z powiatu nowotarskiego i tatrzańskiego.
🫶🏻Prowadzimy działalność charytatywną.

Tatrzańska Izba Gospodarcza jest dobrowolnym samorządowym stowarzyszeniem podmiotów gospodarczych. Oprócz podstawowych zadań statutowych między innymi z zakresu gospodarki, rozwoju przedsiębiorczości, kształtowania regionalnej polityki gospodarczej, doradztwa ekonomicznego prowadzi od wielu lat działalność społeczną głównie na rzecz dzieci z terenu Podhala. Jest jedyną samorządową organizacją z terenu Podhala o charakterze gospodarczym prowadzącą na tak szeroką skalę działalność charytatywną.

23/08/2026

Odwiedziliśmy PSONI Zakopane i wiecie co? Najbardziej zachwyciły nas nie piękne rękodzieła, które tu powstają, ale ludzie. Tak bardzo życzliwi, uśmiechnięci, otwarci i prawdziwi. Jeśli możesz, dołącz do zbiórki na budowę domu wielofunkcyjnego dla osób z niepełnosprawnością intelektualną lub przynajmniej udostępnij ten film! ♥️

Link do zrzutki: https://www.siepomaga.pl/dom-marzen

„ɴᴀᴊᴡᴀᴢ̇ɴɪᴇᴊꜱɪ ꜱᴀ̨ ʟᴜᴅᴢɪᴇ”. ʟᴜᴄʏɴᴀ ʀᴀᴘᴀᴄᴢ-ᴋᴀᴘᴜꜱᴛᴋᴀ ɪ ᴍᴀʀᴇᴋ ᴋᴀᴘᴜꜱᴛᴋᴀ ᴏ ʙɪᴢɴᴇꜱɪᴇ, ʀᴏᴅᴢɪɴɪᴇ ɪ ᴘᴏᴍᴀɢᴀɴɪᴜ.𝗡𝗶𝗲 𝗱𝗼𝘀𝘁𝗮𝗹𝗶 𝗴𝗼𝘁𝗼𝘄𝗲𝗴...
11/08/2026

„ɴᴀᴊᴡᴀᴢ̇ɴɪᴇᴊꜱɪ ꜱᴀ̨ ʟᴜᴅᴢɪᴇ”. ʟᴜᴄʏɴᴀ ʀᴀᴘᴀᴄᴢ-ᴋᴀᴘᴜꜱᴛᴋᴀ ɪ ᴍᴀʀᴇᴋ ᴋᴀᴘᴜꜱᴛᴋᴀ ᴏ ʙɪᴢɴᴇꜱɪᴇ, ʀᴏᴅᴢɪɴɪᴇ ɪ ᴘᴏᴍᴀɢᴀɴɪᴜ.

𝗡𝗶𝗲 𝗱𝗼𝘀𝘁𝗮𝗹𝗶 𝗴𝗼𝘁𝗼𝘄𝗲𝗴𝗼 𝗯𝗶𝘇𝗻𝗲𝘀𝘂 𝗮𝗻𝗶 ł𝗮𝘁𝘄𝗲𝗷 𝗱𝗿𝗼𝗴𝗶. 𝗠𝗮𝗿𝗲𝗸 𝗞𝗮𝗽𝘂𝘀𝘁𝗸𝗮 𝘇𝗮𝗰𝘇𝘆𝗻𝗮ł 𝗼𝗱 𝗻𝗶𝗲𝘄𝗶𝗲𝗹𝗸𝗶𝗲𝗷 𝗱𝘇𝗶𝗮ł𝗮𝗹𝗻𝗼𝘀́𝗰𝗶 𝗴𝗼𝘀𝗽𝗼𝗱𝗮𝗿𝗰𝘇𝗲𝗷, 𝗟𝘂𝗰𝘆𝗻𝗮 𝗥𝗮𝗽𝗮𝗰𝘇-𝗞𝗮𝗽𝘂𝘀𝘁𝗸𝗮 𝗽𝗿𝘇𝗲𝘇 𝗹𝗮𝘁𝗮 𝗯𝘂𝗱𝗼𝘄𝗮ł𝗮 𝘄ł𝗮𝘀𝗻𝘆 𝗯𝗶𝘇𝗻𝗲𝘀 𝘄 𝗯𝗿𝗮𝗻𝘇̇𝘆 𝗯𝗲𝗮𝘂𝘁𝘆. 𝗗𝘇𝗶𝘀́ 𝘄𝘀𝗽𝗼́𝗹𝗻𝗶𝗲 𝗿𝗼𝘇𝘄𝗶𝗷𝗮𝗷𝗮̨ 𝘀𝗶𝗲𝗰́ 𝗿𝗲𝘀𝘁𝗮𝘂𝗿𝗮𝗰𝗷𝗶 𝗠𝗰𝗗𝗼𝗻𝗮𝗹𝗱’𝘀 𝗻𝗮 𝗣𝗼𝗱𝗵𝗮𝗹𝘂 𝗶 𝘄 𝗼𝗸𝗼𝗹𝗶𝗰𝘇𝗻𝘆𝗰𝗵 𝗿𝗲𝗴𝗶𝗼𝗻𝗮𝗰𝗵, 𝘇𝗮𝘁𝗿𝘂𝗱𝗻𝗶𝗮𝗷𝗮̨ 𝘀𝗲𝘁𝗸𝗶 𝗼𝘀𝗼́𝗯 𝗶 𝗮𝗻𝗴𝗮𝘇̇𝘂𝗷𝗮̨ 𝘀𝗶𝗲̨ 𝘄 𝘇̇𝘆𝗰𝗶𝗲 𝗹𝗼𝗸𝗮𝗹𝗻𝘆𝗰𝗵 𝘀𝗽𝗼ł𝗲𝗰𝘇𝗻𝗼𝘀́𝗰𝗶. 𝗦𝗮̨ 𝘁𝗮𝗸𝘇̇𝗲 𝗰𝘇ł𝗼𝗻𝗸𝗮𝗺𝗶 𝗧𝗮𝘁𝗿𝘇𝗮𝗻́𝘀𝗸𝗶𝗲𝗷 𝗜𝘇𝗯𝘆 𝗚𝗼𝘀𝗽𝗼𝗱𝗮𝗿𝗰𝘇𝗲𝗷. 𝗢 𝘀𝘂𝗸𝗰𝗲𝘀𝗶𝗲 𝗺𝗼́𝘄𝗶𝗮̨ 𝗷𝗲𝗱𝗻𝗮𝗸 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗱𝗲 𝘄𝘀𝘇𝘆𝘀𝘁𝗸𝗶𝗺 𝗽𝗿𝘇𝗲𝘇 𝗽𝗿𝘆𝘇𝗺𝗮𝘁 𝗼𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱𝘇𝗶𝗮𝗹𝗻𝗼𝘀́𝗰𝗶, 𝗽𝗿𝗮𝗰𝘆, 𝘂𝗰𝘇𝗰𝗶𝘄𝗼𝘀́𝗰𝗶 𝗶 𝗹𝘂𝗱𝘇𝗶, 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝘆𝗰𝗵 𝘀𝗽𝗼𝘁𝗸𝗮𝗹𝗶 𝗽𝗼 𝗱𝗿𝗼𝗱𝘇𝗲.

𝙆𝙖𝙯̇𝙙𝙚 𝙯 𝙋𝙖𝙣́𝙨𝙩𝙬𝙖 𝙢𝙞𝙖ł𝙤 𝙨𝙬𝙤𝙟𝙖̨ 𝙯𝙖𝙬𝙤𝙙𝙤𝙬𝙖̨ 𝙙𝙧𝙤𝙜𝙚̨ 𝙞 𝙙𝙤𝙨́𝙬𝙞𝙖𝙙𝙘𝙯𝙚𝙣𝙞𝙚 𝙗𝙞𝙯𝙣𝙚𝙨𝙤𝙬𝙚 𝙒 𝙠𝙩𝙤́𝙧𝙮𝙢 𝙢𝙤𝙢𝙚𝙣𝙘𝙞𝙚 𝙥𝙤𝙟𝙖𝙬𝙞ł𝙖 𝙨𝙞𝙚̨ 𝙥𝙧𝙯𝙚𝙨𝙩𝙧𝙯𝙚𝙣́ 𝙣𝙖 𝙩𝙤, 𝙗𝙮 𝙩𝙚 𝙙𝙬𝙖 𝙨́𝙬𝙞𝙖𝙩𝙮 𝙥𝙤ł𝙖̨𝙘𝙯𝙮𝙘́ 𝙞 𝙯𝙖𝙘𝙯𝙖̨𝙘́ 𝙗𝙪𝙙𝙤𝙬𝙖𝙘́ 𝙛𝙞𝙧𝙢𝙚̨ 𝙧𝙖𝙯𝙚𝙢?

𝗟𝘂𝗰𝘆𝗻𝗮 𝗥𝗮𝗽𝗮𝗰𝘇-𝗞𝗮𝗽𝘂𝘀𝘁𝗸𝗮: Rodzina jest wielką siłą, także w biznesie. My przekonaliśmy się o tym wtedy, kiedy nasze osobne doświadczenia zawodowe zaczęły naturalnie się uzupełniać i prowadzić nas w stronę wspólnego działania. Dzieci nauczyły nas odpowiedzialności, dyscypliny i konsekwencji, a te cechy bardzo przydają się również w pracy. Każde z nas ma swoją rolę i wie, za co odpowiada. To ważne, żeby sobie wzajemnie ufać i nie wchodzić bez potrzeby w kompetencje drugiej osoby.

𝗠𝗮𝗿𝗲𝗸 𝗞𝗮𝗽𝘂𝘀𝘁𝗸𝗮: Poznaliśmy się, kiedy każde z nas prowadziło własny biznes. Lucyna miała bardzo dobrze prosperującą firmę, była związana z branżą fryzjerską, miała sieć salonów, pracowała w telewizji i prasie. Później, kiedy pojawiły się dzieci, trzeba było część tych aktywności ograniczyć. To naturalne, że w pewnym momencie ktoś musi z czegoś zrezygnować.

𝗟.𝗞..: Ale to nie znaczy, że trzeba zrezygnować z siebie. Zawsze lubiłam pracować i kiedy dzieci dorosły, chciałam znowu się realizować. Zobaczyłam, że w obecnym biznesie mogę zrobić bardzo dużo. Zajmuję się między innymi wizerunkiem firmy, jej otoczeniem, sponsoringiem, działaniami PR i przede wszystkim działalnością społeczną.

𝙋𝙖𝙣𝙞𝙚 𝙈𝙖𝙧𝙠𝙪 - 𝙙𝙧𝙤𝙜𝙖 𝙙𝙤 𝙈𝙘𝘿𝙤𝙣𝙖𝙡𝙙’𝙨 𝙧𝙤́𝙬𝙣𝙞𝙚𝙯̇ 𝙣𝙞𝙚 𝙗𝙮ł𝙖 𝙤𝙘𝙯𝙮𝙬𝙞𝙨𝙩𝙖.

𝗠.𝗞.: Po studiach spędziłem pięć lat w Niemczech. Wróciłem do Polski w 1990 roku, kiedy dopiero otwierały się możliwości prowadzenia prywatnego biznesu. Początki były trudne, bo rynek wyglądał zupełnie inaczej niż w Niemczech. Najpierw pracowałem u prywatnego przedsiębiorcy, żeby poznać polskie realia, a później zacząłem własną działalność - zajmowałem się importem różnych produktów z Niemiec, między innymi materiałów budowlanych.

Miałem jednak ambicję, żeby stworzyć większy biznes. Zobaczyłem ogłoszenie McDonald’s, firma szukała kandydatów na franczyzobiorców. Odpowiedziałem. Rekrutacja i szkolenie trwały około roku. Początkowo myślałem o Tarnowie, ale zaproponowano mi Zakopane. Tak zaczęła się moja przygoda z McDonald’s. Pierwszą restaurację otworzyłem na Krupówkach w 1995 roku.

𝙏𝙤 𝙗𝙮ł 𝙙𝙪𝙯̇𝙮 𝙨𝙠𝙤𝙠 - 𝙯 𝙢𝙖ł𝙚𝙜𝙤 𝙗𝙞𝙯𝙣𝙚𝙨𝙪 𝙙𝙤 𝙧𝙚𝙨𝙩𝙖𝙪𝙧𝙖𝙘𝙟𝙞 𝙯𝙖𝙩𝙧𝙪𝙙𝙣𝙞𝙖𝙟𝙖̨𝙘𝙚𝙟 𝙠𝙞𝙡𝙠𝙖𝙙𝙯𝙞𝙚𝙨𝙞𝙖̨𝙩 𝙤𝙨𝙤́𝙗.

𝗠.𝗞.: Ogromny. Wcześniej zatrudniałem jedną osobę, a nagle miałem około 80 pracowników. Do tego Zakopane jest bardzo specyficznym rynkiem. Sezonowość powodowała ogromne różnice w sprzedaży. Pierwszy rok był szczególnie trudny, bo nie wiedziałem jeszcze, czego się spodziewać. Uczyłem się na własnych błędach.

Z czasem zaczęły pojawiać się kolejne restauracje. Dziś jesteśmy dużą firmą regionalną, zatrudniającą około 500 osób. I nadal się rozwijamy.

𝘾𝙤 𝙗𝙮ł𝙤 𝙣𝙖𝙟𝙬𝙖𝙯̇𝙣𝙞𝙚𝙟𝙨𝙯𝙚, 𝙯̇𝙚𝙗𝙮 𝙥𝙧𝙯𝙚𝙟𝙨́𝙘́ 𝙤𝙙 𝙢𝙖ł𝙚𝙜𝙤 𝙥𝙧𝙯𝙚𝙙𝙨𝙞𝙚̨𝙗𝙞𝙤𝙧𝙘𝙮 𝙙𝙤 𝙙𝙪𝙯̇𝙚𝙟 𝙛𝙞𝙧𝙢𝙮?

𝗠.𝗞.: Cierpliwość, konsekwencja i dyscyplina finansowa. Podhale jest trudnym miejscem do prowadzenia biznesu, przede wszystkim ze względu na sezonowość. Są miesiące bardzo dobre i takie, w których trzeba po prostu przetrwać. Nie można wydać pieniędzy zarobionych latem, a potem zastanawiać się, co zrobić zimą.

Zawsze przygotowuję biznesplan. Nawet kiedy otwieram kolejną restaurację i wydaje mi się, że wiem już wszystko, i tak robię plan na trzy lata. Trzeba wiedzieć, co może się wydarzyć za rok, dwa czy trzy lata.

𝘾𝙯𝙮𝙡𝙞 𝙣𝙞𝙚 𝙬𝙞𝙚𝙧𝙯𝙮 𝙋𝙖𝙣 𝙬 𝙨𝙯𝙮𝙗𝙠𝙞 𝙨𝙪𝙠𝙘𝙚𝙨?

𝗠.𝗞.: Absolutnie nie. Jeśli ktoś chce prowadzić biznes, musi się przygotować na to, że przez pierwsze lata nie będzie łatwo. Trzeba być cierpliwym i wytrwałym. Jeśli po dwóch latach widać, że biznes się nie rozwija, trzeba umieć podjąć trudną decyzję - wycofać się albo zmienić model działania.

Nie można też patrzeć wyłącznie na konkurencję. Trzeba znaleźć własną przestrzeń. I trzeba znać się na tym, co się robi. Gastronomia może być dobrym biznesem, jeśli oferuje się dobry produkt, ma się pomysł i naprawdę dba o firmę.

𝙒 𝙋𝙖𝙣́𝙨𝙩𝙬𝙖 𝙬𝙮𝙥𝙤𝙬𝙞𝙚𝙙𝙯𝙞𝙖𝙘𝙝 𝙗𝙖𝙧𝙙𝙯𝙤 𝙘𝙯𝙚̨𝙨𝙩𝙤 𝙬𝙧𝙖𝙘𝙖 𝙨ł𝙤𝙬𝙤 „𝙤𝙙𝙥𝙤𝙬𝙞𝙚𝙙𝙯𝙞𝙖𝙡𝙣𝙤𝙨́𝙘́”.

𝗠.𝗞.: Bo biznes to odpowiedzialność nie tylko za siebie. Jeśli zatrudniam 500 osób, to każdy z tych ludzi ma swoje życie, rodzinę, zobowiązania. Oni muszą dostać pensję każdego miesiąca. Dlatego nie można traktować biznesu jak zabawy.
Dla mnie najważniejsi są ludzie. Można mieć świetny produkt, ale bez ludzi nie da się zbudować firmy. Trzeba ich dobrze wyszkolić, dać im możliwość rozwoju i samemu wziąć za nich odpowiedzialność.

𝗟.𝗞.: I trzeba tych ludzi naprawdę widzieć. Każdy przychodzi do pracy ze swoimi problemami. Czasem wystarczy zapytać: „Czy wszystko w porządku?”. Czasem jedno dobre słowo bardzo dużo znaczy.

𝙕𝙖𝙩𝙧𝙪𝙙𝙣𝙞𝙖𝙘𝙞𝙚 𝙙𝙪𝙯̇𝙤 𝙢ł𝙤𝙙𝙮𝙘𝙝 𝙤𝙨𝙤́𝙗.

𝗠.𝗞.: Dla wielu z nich McDonald’s jest pierwszą pracą. I to też jest nasza odpowiedzialność. Uczymy ich punktualności, obowiązkowości, współpracy. Niektórzy przychodzili do nas tylko na wakacje, a po latach zostawali menedżerami. Mamy też osoby, które pracują z nami od kilkudziesięciu lat.

𝗟.𝗞.: Mamy również pracowników w wieku emerytalnym. Organizujemy dla naszej kadry różne wydarzenia, na przykład wyjścia do teatru. I kiedy ktoś później przychodzi i mówi: „Pani Lucyno, a może znowu zorganizujemy taki teatr jak ostatnio?”, to jest ogromnie miłe.

𝘿𝙪𝙯̇𝙤 𝙢𝙤́𝙬𝙞𝙘𝙞𝙚 𝙋𝙖𝙣́𝙨𝙩𝙬𝙤 𝙤 𝙡𝙪𝙙𝙯𝙞𝙖𝙘𝙝. 𝙒𝙞𝙙𝙖𝙘́ 𝙩𝙤 𝙧𝙤́𝙬𝙣𝙞𝙚𝙯̇ 𝙬 𝙙𝙯𝙞𝙖ł𝙖𝙡𝙣𝙤𝙨́𝙘𝙞 𝙨𝙥𝙤ł𝙚𝙘𝙯𝙣𝙚𝙟.

𝗟.𝗞.: To jest dla nas bardzo ważne. Wspieramy działalność Fundacji Ronalda McDonalda, przede wszystkim programy związane ze zdrowiem dzieci. Pomagamy między innymi wyposażać oddziały pediatryczne w specjalne łóżka dla rodziców dzieci hospitalizowanych. Wspieramy też Domy Ronalda McDonalda, w których rodzice mogą mieszkać blisko swoich chorych dzieci.

To są miejsca niezwykle potrzebne. Rodzic może być przy dziecku przez cały czas, nawet przez wiele miesięcy. My pomagamy finansować ich funkcjonowanie.

𝗠.𝗞.: Jako franczyzobiorcy McDonald’s wspieramy fundację, ale prowadzimy również własne, lokalne działania.

𝙄 𝙬ł𝙖𝙨́𝙣𝙞𝙚 𝙡𝙤𝙠𝙖𝙡𝙣𝙤𝙨́𝙘́ 𝙟𝙚𝙨𝙩 𝙩𝙪𝙩𝙖𝙟 𝙗𝙖𝙧𝙙𝙯𝙤 𝙞𝙨𝙩𝙤𝙩𝙣𝙖.

𝗟.𝗞.: Zawsze powtarzamy: pomagajmy przede wszystkim najbliższym. Nie trzeba szukać bardzo daleko. Jeśli prowadzimy restauracje w konkretnych miejscowościach, to jesteśmy częścią tych społeczności. Dlatego wspieramy szkoły, strażaków, lokalne organizacje, osoby potrzebujące, domy pomocy i ośrodki dla osób z niepełnosprawnościami.

Jeśli ktoś potrzebuje pomocy w ogrzaniu domu, staramy się pomóc. Jeśli szkoła organizuje zawody czy konkurs i potrzebuje nagród, również staramy się wesprzeć takie inicjatywy.

𝙎𝙯𝙘𝙯𝙚𝙜𝙤́𝙡𝙣𝙞𝙚 𝙗𝙡𝙞𝙨𝙠𝙖 𝙟𝙚𝙨𝙩 𝙋𝙖𝙣́𝙨𝙩𝙬𝙪 𝙙𝙯𝙞𝙖ł𝙖𝙡𝙣𝙤𝙨́𝙘́ 𝙣𝙖 𝙧𝙯𝙚𝙘𝙯 𝙤𝙨𝙤́𝙗 𝙯 𝙣𝙞𝙚𝙥𝙚ł𝙣𝙤𝙨𝙥𝙧𝙖𝙬𝙣𝙤𝙨́𝙘𝙞𝙖𝙢𝙞.

𝗟.𝗞.: Tak. Wspieramy między innymi ośrodek PSONI w Jabłonce. Kiedy pierwszy raz tam weszłam, byłam ogromnie wzruszona. Zobaczyłam pracownie, w których powstają piękne rzeczy - rzeźby, obrazy, różne rękodzieła. Ale przede wszystkim zobaczyłam ludzi, którzy mają w sobie ogromne ciepło.
Uważam, że trzeba takie osoby włączać do społeczeństwa. Należy je poznawać, bo często dopiero wtedy widzimy, ile mają do zaoferowania.

𝗠.𝗞.: Sami zatrudniamy osoby z niepełnosprawnościami. Jedna z nich pracuje u nas od ponad 20 lat. Ma odpowiednio dobrane obowiązki, zarabia jak pozostali pracownicy i przede wszystkim czuje się potrzebna. To jest bardzo ważne.

𝙒𝙨𝙥𝙞𝙚𝙧𝙖𝙘𝙞𝙚 𝙩𝙚𝙯̇ 𝙨𝙥𝙤𝙧𝙩 𝙙𝙯𝙞𝙚𝙘𝙞𝙚̨𝙘𝙮.

𝗠.𝗞.: Prawie 30 lat temu zaczęliśmy sponsorować McDonald’s Cup - zawody w skokach narciarskich dla dzieci. Przyjeżdżali młodzi zawodnicy z Polski, Słowenii, Niemiec czy Austrii. Startował w nich między innymi jako kilkuletni chłopiec Kamil Stoch. Działacze mówili wtedy, że ma ogromny talent. Później wszyscy zobaczyliśmy, jak potoczyła się jego kariera.
Sport jest dla nas ważny, bo daje młodym ludziom możliwość rozwoju, uczy dyscypliny i odpowiedzialności.

𝘼 𝙙𝙯𝙞𝙖ł𝙖𝙡𝙣𝙤𝙨́𝙘́ 𝙚𝙠𝙤𝙡𝙤𝙜𝙞𝙘𝙯𝙣𝙖?

𝗟.𝗞.: Co roku angażujemy się również w akcje związane z ochroną środowiska, między innymi w „Czyste Tatry”. Organizujemy ekopatrole - pracownicy restauracji, ale również mieszkańcy i sąsiedzi, wspólnie sprzątają wybrane tereny. To kolejny przykład tego, że firma może być częścią lokalnej społeczności, a nie funkcjonować obok niej.

𝘿𝙯𝙞𝙖ł𝙖𝙡𝙣𝙤𝙨́𝙘́ 𝙨𝙥𝙤ł𝙚𝙘𝙯𝙣𝙖 𝙩𝙤 𝙗𝙖𝙧𝙙𝙯𝙤 𝙨𝙯𝙚𝙧𝙤𝙠𝙞 𝙤𝙗𝙨𝙯𝙖𝙧. 𝘾𝙯𝙮 𝙩𝙧𝙪𝙙𝙣𝙤 𝙯𝙙𝙚𝙘𝙮𝙙𝙤𝙬𝙖𝙘́, 𝙠𝙤𝙢𝙪 𝙥𝙤𝙢𝙤́𝙘?

𝗟.𝗞.: Potrzeb jest ogrom. Nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim. Dlatego staramy się działać tam, gdzie jesteśmy najbliżej i gdzie naprawdę widzimy konkretną potrzebę.

𝗠.𝗞.: I ważne jest, żeby nie robić tego dla rozgłosu. Po prostu pomagamy, bo uważamy, że tak należy.

Jesteśmy dzisiaj dużo bogatsi jako społeczeństwo niż 30 lat temu. Powinniśmy więc również więcej dawać od siebie. Nie każdemu w życiu się udało. Czasem ktoś miał trudniejszy start, czasem zabrakło mu szczęścia. Jeśli nam się udało, to naturalne, że chcemy podzielić się z innymi.

𝙒𝙨𝙥𝙤𝙢𝙞𝙣𝙖𝙘𝙞𝙚 𝙤 𝙤𝙙𝙥𝙤𝙬𝙞𝙚𝙙𝙯𝙞𝙖𝙡𝙣𝙤𝙨́𝙘𝙞. 𝘾𝙯𝙮 𝙩𝙤 𝙬ł𝙖𝙨́𝙣𝙞𝙚 𝙬𝙖𝙧𝙩𝙤𝙨́𝙘𝙞 𝙬𝙮𝙣𝙞𝙚𝙨𝙞𝙤𝙣𝙚 𝙯 𝙙𝙤𝙢𝙪 𝙨𝙖̨ 𝙛𝙪𝙣𝙙𝙖𝙢𝙚𝙣𝙩𝙚𝙢 𝙋𝙖𝙣́𝙨𝙩𝙬𝙖 𝙗𝙞𝙯𝙣𝙚𝙨𝙪?

𝗟.𝗞.: Zdecydowanie. Pochodzę z rodziny, w której było dziewięcioro dzieci. Nie dostaliśmy pieniędzy ani gotowego biznesu. Musieliśmy sami znaleźć swoją drogę. Ale dostałam od mamy coś znacznie ważniejszego - wartości.

𝗠.𝗞.: Ja również zaczynałem sam. Dlatego oboje wiemy, że można zbudować swoją drogę własną pracą. Były porażki, były trudne momenty. Ale trzeba się podnieść, otrzepać i iść dalej. Trzeba być odpowiedzialnym, lojalnym i uczciwym wobec ludzi.
To jest fundament, na którym stoimy do dziś.

𝙅𝙚𝙙𝙣𝙖̨ 𝙯 𝙯𝙖𝙨𝙖𝙙, 𝙤 𝙠𝙩𝙤́𝙧𝙮𝙘𝙝 𝙋𝙖𝙣 𝙢𝙤́𝙬𝙞, 𝙟𝙚𝙨𝙩 𝙪𝙘𝙯𝙘𝙞𝙬𝙤𝙨́𝙘́. 𝘿𝙪𝙯̇𝙚 𝙯𝙣𝙖𝙘𝙯𝙚𝙣𝙞𝙚 𝙢𝙞𝙖ł𝙖 𝙙𝙡𝙖 𝙋𝙖𝙣𝙖 𝙩𝙖𝙠𝙯̇𝙚 𝙬𝙨𝙥𝙤́ł𝙥𝙧𝙖𝙘𝙖 𝙯 𝙈𝙘𝘿𝙤𝙣𝙖𝙡𝙙’𝙨.

𝗠.𝗞.: Od początku ceniłem to, że jest to system oparty na jasnych zasadach. Dla mnie uczciwość jest podstawą. Zostałem tak wychowany, że nie potrafię funkcjonować inaczej.
Przez wiele lat byłem również przewodniczącym Rady Marketingowej McDonald’s. Byłem jednym z pierwszych franczyzobiorców w Polsce. Dzisiaj jest ich znacznie więcej, dlatego uznałem, że przyszedł czas, żeby skupić się przede wszystkim na własnym biznesie.

𝙅𝙚𝙨𝙩𝙚𝙨́𝙘𝙞𝙚 𝙋𝙖𝙣́𝙨𝙩𝙬𝙤 𝙧𝙤́𝙬𝙣𝙞𝙚𝙯̇ 𝙯𝙬𝙞𝙖̨𝙯𝙖𝙣𝙞 𝙯 𝙏𝙖𝙩𝙧𝙯𝙖𝙣́𝙨𝙠𝙖̨ 𝙄𝙯𝙗𝙖̨ 𝙂𝙤𝙨𝙥𝙤𝙙𝙖𝙧𝙘𝙯𝙖̨. 𝘾𝙤 𝙙𝙖𝙟𝙚 𝙥𝙧𝙯𝙚𝙙𝙨𝙞𝙚̨𝙗𝙞𝙤𝙧𝙘𝙤𝙢 𝙩𝙖𝙠𝙖 𝙬𝙨𝙥𝙤́ł𝙥𝙧𝙖𝙘𝙖?

𝗠.𝗞.: Uważam, że współpraca przedsiębiorców jest bardzo ważna. Kiedy przyjechałem do Zakopanego, zaangażowałem się w działalność na rzecz rozwoju Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.

Najważniejsza jest informacja. Przedsiębiorca musi wiedzieć, co dzieje się na lokalnym rynku, jakie są możliwości, jakie zmiany nadchodzą. Ale równie ważny jest wspólny głos przedsiębiorców w rozmowie z samorządem i instytucjami.

Sam jeden przedsiębiorca niewiele może. Jeśli jednak za wspólnym stanowiskiem stoi kilkudziesięciu czy kilkuset przedsiębiorców, stajemy się partnerem do rozmowy.

𝘾𝙯𝙮𝙡𝙞 𝙠𝙤𝙣𝙠𝙪𝙧𝙚𝙣𝙘𝙟𝙖 𝙣𝙞𝙚 𝙬𝙮𝙠𝙡𝙪𝙘𝙯𝙖 𝙬𝙨𝙥𝙤́ł𝙥𝙧𝙖𝙘𝙮?

𝗠.𝗞.: Wręcz przeciwnie. Możemy ze sobą konkurować, ale jednocześnie musimy współpracować. Wszyscy jedziemy tym samym autobusem. Jeśli całe Podhale jest atrakcyjne, wszyscy na tym korzystamy.

Jeżeli „ciasto” jest większe, każdy może dostać większy kawałek. Dlatego potrzebna jest wspólna promocja regionu, współpraca przedsiębiorców i samorządu oraz myślenie o Podhalu jako o całości.

𝘼 𝙘𝙯𝙚𝙜𝙤 𝙣𝙖𝙟𝙗𝙖𝙧𝙙𝙯𝙞𝙚𝙟 𝙥𝙤𝙩𝙧𝙯𝙚𝙗𝙖 𝙙𝙯𝙞𝙨́ 𝙋𝙤𝙙𝙝𝙖𝙡𝙪?

𝗠.𝗞.: Przede wszystkim planu rozwoju i infrastruktury. Potrzebne są dobre drogi, kolej, parkingi i rozwiązania, które ograniczą korki. Trzeba również uporządkować chaos przestrzenny i zadbać o rozwój bazy hotelowej na wysokim poziomie.

Zakopane powinno mocniej otworzyć się na nowych turystów i nowe rynki. Zmieniła się sytuacja geopolityczna, więc nie można opierać się wyłącznie na tych kierunkach, które działały kilkanaście lat temu.

Potrzebujemy też mocniejszej oferty zimowej. Jeśli chcemy, żeby ludzie przyjeżdżali tu zimą, musimy mieć im coś do zaoferowania.

𝘼 𝙟𝙖𝙠 𝙬𝙮𝙜𝙡𝙖̨𝙙𝙖 𝙋𝙖𝙣́𝙨𝙩𝙬𝙖 𝙯̇𝙮𝙘𝙞𝙚 𝙥𝙤𝙯𝙖 𝙗𝙞𝙯𝙣𝙚𝙨𝙚𝙢?

𝗟.𝗞.: Teraz mamy piękny czas. Jesteśmy małżeństwem od 26 lat, dzieci są już dorosłe i samodzielne. Dobrze sobie radzą, więc znowu mamy więcej czasu dla siebie.

𝗠.𝗞.: I wykorzystujemy go aktywnie. Razem jeździmy na rowerach, chodzimy po górach, uprawiamy skitouring, pływamy, chodzimy na siłownię, gramy w tenisa. Ostatnio zaczęliśmy też jeździć kamperem i spać “na dziko”.

𝗟.𝗞.: Wspólne aktywności bardzo nas zbliżają. I chyba pomagają również w biznesie.

𝘾𝙯𝙮 𝙥𝙧𝙤𝙬𝙖𝙙𝙯𝙚𝙣𝙞𝙚 𝙛𝙞𝙧𝙢𝙮 𝙧𝙖𝙯𝙚𝙢 𝙯 𝙢𝙖ł𝙯̇𝙤𝙣𝙠𝙞𝙚𝙢 𝙬𝙮𝙢𝙖𝙜𝙖 𝙨𝙥𝙚𝙘𝙟𝙖𝙡𝙣𝙮𝙘𝙝 𝙯𝙖𝙨𝙖𝙙?

𝗠.𝗞.: Przede wszystkim trzeba wiedzieć, kiedy ustąpić. Mamy oboje niełatwe charaktery i ambicje, ale wiemy, że jeśli w jakiejś sprawie Lucyna jest mocniejsza, to zostawiam jej decyzję. Jeśli coś jest moją działką, ona doradza, ale daje mi wolną rękę.

𝗟.𝗞.: Tak samo w drugą stronę. Możemy mieć różne wizje, ale szybko znajdujemy rozwiązanie. Najważniejsze jest to, że sobie ufamy.

𝘼 𝙙𝙯𝙞𝙚𝙘𝙞? 𝘾𝙯𝙮 𝙬𝙞𝙙𝙯𝙞𝙘𝙞𝙚 𝙟𝙚 𝙠𝙞𝙚𝙙𝙮𝙨́ 𝙬 𝙛𝙞𝙧𝙢𝙞𝙚?

𝗟.𝗞.: Mam nadzieję. Już pracowały w naszych restauracjach podczas wakacji.

𝗠.𝗞.: Od młodego wieku musiały pracować na swoje wakacyjne wydatki. Nie chodziło tylko o pieniądze. Chodziło o nauczenie ich życia - odpowiedzialności, samodzielności, tego, że trzeba umieć ugotować, posprzątać, zrobić zakupy i wykonać swoją pracę.

𝗟.𝗞.: Wychowanie dzieci było trudniejsze niż prowadzenie biznesu.

𝗠.𝗞.: Zdecydowanie. Biznes jest niczym w porównaniu z tym, żeby ukształtować człowieka.

𝙂𝙙𝙮𝙗𝙮 𝙢𝙞𝙚𝙡𝙞 𝙋𝙖𝙣́𝙨𝙩𝙬𝙤 𝙥𝙧𝙯𝙚𝙠𝙖𝙯𝙖𝙘́ 𝙟𝙚𝙙𝙣𝙖̨ 𝙯𝙖𝙨𝙖𝙙𝙚̨ 𝙢ł𝙤𝙙𝙮𝙢 𝙡𝙪𝙙𝙯𝙞𝙤𝙢, 𝙠𝙩𝙤́𝙧𝙯𝙮 𝙙𝙤𝙥𝙞𝙚𝙧𝙤 𝙯𝙖𝙘𝙯𝙮𝙣𝙖𝙟𝙖̨?

𝗠.𝗞.: Nie słuchajcie, że czegoś nie dacie rady zrobić. Dopóki sami nie spróbujecie, nie będziecie wiedzieć. Trzeba próbować. Jeśli nie uda się w jednym miejscu, może uda się w innym.

𝗟.𝗞.: I nie można się poddawać po pierwszej porażce.

𝗠.𝗞.: Trzeba być odpowiedzialnym, lojalnym, uczciwym i wytrwałym. A przede wszystkim trzeba wziąć życie w swoje ręce. Nie można całe życie obwiniać rodziców, dzieciństwa czy okoliczności.

𝗟.𝗞.: Należy też pamiętać, że nie każdy zaczyna z tego samego miejsca. Dlatego tym bardziej powinniśmy pomagać tym, którzy mieli trudniejszy start.

𝙏𝙤 𝙘𝙝𝙮𝙗𝙖 𝙙𝙤𝙗𝙧𝙯𝙚 𝙥𝙤𝙙𝙨𝙪𝙢𝙤𝙬𝙪𝙟𝙚 𝙋𝙖𝙣́𝙨𝙩𝙬𝙖 𝙥𝙤𝙙𝙚𝙟𝙨́𝙘𝙞𝙚 - 𝙨𝙪𝙠𝙘𝙚𝙨 𝙣𝙞𝙚 𝙟𝙚𝙨𝙩 𝙠𝙤𝙣́𝙘𝙚𝙢 𝙙𝙧𝙤𝙜𝙞, 𝙩𝙮𝙡𝙠𝙤 𝙯𝙤𝙗𝙤𝙬𝙞𝙖̨𝙯𝙖𝙣𝙞𝙚𝙢?

𝗠.𝗞.: Tak. Nam się udało. Dzięki ciężkiej pracy, ale też dzięki ludziom, których spotkaliśmy, i wartościom, które wynieśliśmy z domu. Mamy zdrowie, rodzinę, firmę. To dużo.

𝗟.𝗞.: I dlatego chcemy się tym dzielić.

𝗠.𝗞.: Bo na końcu najważniejsi są ludzie.

https://www.tig.zakopane.pl/wywiad-z-markiem-kapustka

04/08/2026

Zapamiętajcie ten adres - ul. Przewodników Tatrzańskich 1!👌🏻

Naboo od kilku lat jest także członkiem Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. Jak mówi właścicielka, Justyna Wojtuszek - współpraca z TIG-iem od początku daje im realne wsparcie i pomaga rozwijać to wyjątkowe miejsce! ♥️

30/07/2026

Wracamy wspomnieniami do rodzinnego pikniku edukacyjnego w Nowym Targu. 😍 To świetny przykład integracji lokalnej społeczności i wartościowej promocji regionu! 💛

20/07/2026

Czy wszyscy znają już nową członkinię TIG-u Barbarę Sęk-Maciążek? To osoba o wielkim sercu, ogromnej przedsiębiorczości i kreatywności, a przede wszystkim inicjatorka wydarzeń i zwolenniczka zacieśniania więzi w lokalnej społeczności! Prowadzi fantastyczną szkołę języka angielskiego Helen Doron Nowy Targ - angielski dla dzieci i młodzieży .

Zróbcie hałas dla Basi! ♥️

24/06/2026

Mamy dla Was małe podsumowanie, a to tylko część naszych działań w pierwszej połowie 2026 roku. 😊 Nie zatrzymujemy się! 😎

🔹 Z wielką przyjemnością przyjęliśmy do naszego grona nowych członków. Podczas spotkania Rady Tatrzańskiej Izby Gospodar...
11/06/2026

🔹 Z wielką przyjemnością przyjęliśmy do naszego grona nowych członków. Podczas spotkania Rady Tatrzańskiej Izby Gospodarczej przywitaliśmy wspaniałych przedsiębiorców i przedsiębiorczynie. Poznajcie ich działalności!

🔹 Helen Doron Nowy Targ - angielski dla dzieci i młodzieży - szkoła języka angielskiego oparta na metodzie Helen Doron, która poprzez naukę w małych grupach, zanurzenie w języku i nowoczesne technologie pomaga dzieciom naturalnie rozwijać swobodną komunikację po angielsku. Szkołę prowadzi Barbara Sęk-Maciążka.

🔹 Cukiernia Piotrowscy - rodzinna cukiernia z Krościenka nad Dunajcem i Szczawnicy, od lat zachwycająca gości tradycyjnymi wypiekami, rzemieślniczymi lodami i aromatyczną kawą. Właścicielami są Piotr i Marzena Piotrowscy.

🔹 Gardner School of English - to szkoła języka angielskiego w Zakopanem prowadzona przez native speakera, stawiająca na naukę poprzez praktyczną rozmowę oraz indywidualne podejście do dzieci, młodzieży oraz dorosłych. Szkołę prowadzą Renata i David Gardner.

Dziękujemy i gratulujemy! ♥️

Jeszcze do niedzieli trwa największe kulinarne święto w Zakopanem - Bachleda Festiwal Restauracji! ♥️Koniecznie odwiedźc...
10/06/2026

Jeszcze do niedzieli trwa największe kulinarne święto w Zakopanem - Bachleda Festiwal Restauracji! ♥️

Koniecznie odwiedźcie Restauracja Grand Kasprowy, która znalazła się w selekcji przewodnika MICHELIN Guide Polska 2026 - wśród 16 restauracji hotelowych ujętych w tegorocznej edycji! My byliśmy i jesteśmy zachwyceni. 😋

Link do wydarzenia:
https://fb.me/e/4xRLMPVwM

🔹Walne zgromadzenie członków Tatrzańskiej Izby Gospodarczej wprost obfitowało w arcyciekawe dyskusje i cenną wymianę doś...
31/05/2026

🔹Walne zgromadzenie członków Tatrzańskiej Izby Gospodarczej wprost obfitowało w arcyciekawe dyskusje i cenną wymianę doświadczeń. 🤝

🔹Zaproszenie na nasze spotkanie przyjął Łukasz Filipowicz - Burmistrz Miasta Zakopane. To krok milowy w zacieśnianiu współpracy między przedsiębiorcami a samorządem - wszak jedni bez drugich nie istnieją. Omawialiśmy bieżące sprawy miasta i wspólnie spoglądaliśmy w jego przyszłość - zastanawiając się, jakie są najważniejsze kierunki rozwoju i gdzie należy szukać nowych grup odbiorców naszej oferty turystycznej.

🔹 Podsumowaliśmy pierwsze półrocze 2026 i działania, które zrealizowaliśmy w tym czasie. Zaplanowaliśmy też kolejne aktywności na nadchodzące miesiące. Ale o tym usłyszcie już wkrótce. 😉

🔹 Dziękujemy za ten wartościowy czas! 🙌🏻

Zakopane
📍Hyrny

28/05/2026

𝗭𝗮 𝗻𝗮𝗺𝗶 𝘄𝗮𝗹𝗻𝗲 𝘇𝗲𝗯𝗿𝗮𝗻𝗶𝗲 𝗰𝘇ł𝗼𝗻𝗸𝗼́𝘄 𝗧𝗮𝘁𝗿𝘇𝗮𝗻́𝘀𝗸𝗶𝗲𝗷 𝗜𝘇𝗯𝘆 𝗚𝗼𝘀𝗽𝗼𝗱𝗮𝗿𝗰𝘇𝗲𝗷 𝘇 𝘂𝗱𝘇𝗶𝗮ł𝗲𝗺 Łukasz Filipowicz - Burmistrz Miasta Zakopane 🤝

◾️ Współpraca i wspólna rozmowa przedsiębiorców z samorządem to korzyści dla wszystkich. Radni mogą konsultować ważne kwestie z przedstawicielami świata biznesu, lepiej poznawać ich potrzeby i wspólnie działać na rzecz rozwoju regionu.

𝘉𝘰 𝘤𝘻𝘺𝘮 𝘣𝘺ł𝘢𝘣𝘺 𝘨𝘮𝘪𝘯𝘢 𝘣𝘦𝘻 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘥𝘴𝘪𝘦̨𝘣𝘪𝘰𝘳𝘤𝘰́𝘸?

Adres

Ulica Kościuszki 15
Zakopane
34-500

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Tatrzańska Izba Gospodarcza umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Tatrzańska Izba Gospodarcza:

Skróty

Udostępnij