01/06/2025
❤️❤️❤️
‼️BARDZO POWAŻNY ALERT ZORZOWY DLA POLSKI‼️
(to jest zaktualizowana wersja posta, które od rana Facebook z niezrozumiałych dla mnie powodów wielu z Was - w ty mi - nie wyświetla)
Doskonale pamiętam jakie emocje towarzyszyły mi przy pisaniu takiego posta rankiem 10 maja 2024. Wiedziałem, że w naszą stronę nadciąga coś potężnego, a jednocześnie nie chciałem przesadnie wzbudzać Waszej nadziei. Tym razem RACZEJ nie będziemy mieli do czynienia ze zdarzeniem AŻ TAKIEJ skali, ale... cholera, kto wie? 🤷🏻♂️
⚡️ TL;DR czyli skrót dla leniuszków -----
Słońce wystrzeliło bardzo silny rozbłysk M8.2 z koronalnym wyrzutem masy (CME), który dziś (1 czerwca) uderzy w Ziemię. Modele prognozują burzę geomagnetyczną G4–G5, co oznacza ogromną szansę na zorzę polarną widoczną z Polski. Niestety, prognozy pogody są fatalne: niemal całkowite zachmurzenie w całym kraju. Mimo wszystko warto szukać dziur w chmurach, bo może to być najpiękniejsza zorza tego roku!
------------------------------------------
W nocy z piątku na sobotę Słońce odpaliło prawdziwą bombę: długotrwały rozbłysk klasy M8.2. Towarzyszył mu masywny, asymetryczny koronalny wyrzut masy (CME), widoczny na zdjęciach z koronografu SOHO/LASCO. Erupcja miała miejsce w obrębie aktywnego obszaru AR 4100, znajdującego się niemal w centrum tarczy słonecznej widocznej z Ziemi – co oznacza, że uderzenie prosto w Ziemię mamy praktycznie gwarantowane 💪
Modele zgodnie potwierdzały, że uderzenie CME nastąpi już dziś - w zależności od modeli pomiędzy godziną 17:00 a późnym wieczorem – nawet do 23:30.
Jednak pierwsze uderzenie CME nastąpiło już wczesnym rankiem! Prędkość wiatru słonecznego w pewnym momencie przekroczyła 1100 km/s, co jest dotychczasowym rekordem prędkości wiatru słonecznego obserwowanego przy Ziemi w tym cyklu słonecznym!
Takie tempo w połączeniu z dużą gęstością i korzystnym kątem uderzenia, może wywołać BARDZO silną odpowiedź geomagnetyczną. Większość prognoz wskazuje na burzę klasy G4, ale niektóre modele (M2M/CCMC/NASA) sugerują, że indeks Kp może osiągnąć 9, czyli burzę ekstremalną – G5. To mogłoby wydarzyć się po raz trzeci w tym cyklu! 🤩
Do tego dochodzi kilka wzmacniających czynników. W stronę Ziemi zmierza nie tylko jeden CME, ale też seria wcześniejszych wyrzutów, które mogą połączyć się w jedną silną całość, przedłużającą zakłócenia magnetosferyczne nawet do kilkunastu godzin. Na wszystko nakłada się przyspieszony strumień wiatru słonecznego z dziury koronalnej, który będzie dodatkowo ściskać i kompresować pole plazmy wyrzuconej w czasie głównej erupcji. No totalna kumulacja! ♥️
Efekt? Wzmożone wartości parametru IMF (Interplanetary Magnetic Field) oraz zwiększona szansa na ujemny komponent Bz. A po ludzku? Jeżu Kolczasty, co tu się będzie działo! 🤯
Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z przewidywaniami, dziś wieczorem i w nocy w trakcie przejścia przez Ziemię CME, możemy spodziewać się bardzo intensywnej zorzy!
Po porannym uderzeniu zorze zaczęły pojawiać się praktycznie od razu w Ameryce Północnej. My musimy poczekać do zmierzchu, ale spokojnie - to dopiero początek serii zdarzeń, które będą trwały jeszcze co najmniej kilkanaście godzin.
I tutaj przechodzimy do pytania, które wszyscy sobie zadają - czy zobaczymy ją w Polsce? W zasadzie bez wątpienia: TAK! 👍
Jeśli siła burzy wieczorem rzeczywiście osiągnie poziom G4 lub G5, zorza w zenicie mogłaby sięgnąć nawet południowych regionów Polski. To tyle dobrych wiadomości. Tych złych niestety nie brakuje...
🌆 Po pierwsze – trwa sezon białych nocy...
To oznacza, że na północy kraju niebo pozostaje jasnawe przez całą noc. Wierzę jednak, że przy tak jasnej zorzy nie będzie to stanowiło większego problemu.
☁️ Drugi problem to pogoda...
Najnowsze mapy zachmurzenia pokazują, że większość Europy Środkowej – w tym praktycznie cała Polska – będzie dziś wieczorem przykryta chmurami. Na jakąkolwiek szansę można liczyć lokalnie – być może w południowej Małopolsce, być może w części Podkarpacia. Zorza może być za to widoczna z Węgier, północnych Bałkanów czy południowej Francji.
Ci, którzy mimo wszystko chcą spróbować szukać dziury w chmurwach, powinni wyjechać za miasto, najlepiej na północ od większych źródeł światła, gdzieś z otwartym widokiem na północny horyzont.
Zorza gdy się pojawi wcale nie musi być widoczna bardzo nisko. Jej filary mogą wspinać się naprawdę wysoko w stronę zenitu. Warto mieć pod ręką aparat, bo często to matryca jako pierwsza „zobaczy” zorze, zanim zrobi to nasze oko. Co więcej zdjęcia mogą ukazać kolory zorzy skrywające się w niewielkich dziurach w chmurach.
Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach – jest wiele ‘ale’.
Ale jeśli wszystko się też dobrze zgra – CME utrzyma swoją siłę, Bz skręci w stronę ujemną, a gdzieś rozstąpią się chmury – możemy być świadkami najpiękniejszego zjawiska tego roku! 😍
⚠️ [UDOSTĘPNIJCIE] ten post na swoich tablicach, nabijcie mu zasięgi zostawiając [👍 LAJKA] i [💬 KOMENTARZ].
‼️ Facebook wczoraj i dziś nie wyświetlał moich postów - pierwszy raz z czymś takim się spotkałem. Jeśli widzicie ten wpis, to zostawcie proszę po sobie ślad w komentarzach.
☕️ A jeśli tego typu posty uważacie za przydatne, to ładnie proszę - pomyślcie o postawieniu mi wirtualnej kawy.
🔗 Link w komentarzu